9 lat temu ukazała się debiutancka powieść Marii Paszyńskiej.
Był to pierwszy tom cyklu „Warszawski niebotyk” pod tym samym tytułem.
Przeczytałam tę książkę wkrótce po jej premierze i pamiętam, że pomyślałam sobie: „Nowy, ciekawy głos w naszej literaturze”…
Od tamtej pory pisarka wydała niemal 30 książek, a jej debiutancki cykl został wznowiony, co świadczy o poczytności.
Nie wszystkie powieści Marii Paszyńskiej przeczytałam i bardzo mnie to cieszy, bo wiem, że czeka na mnie proza, na której się nie zawiodę. Dlaczego?
Dlatego, że to gwarancja udanej lektury, w której interesująca akcja najczęściej rozgrywa się na tle bardzo dobrze ukazanych wydarzeń historycznych.
Poniżej co nieco na temat książki, która zrobiła na mnie największe wrażenie…
„Dwa światła” to powieść, której akcja rozgrywa się przede wszystkim podczas II wojny światowej.
Wcześniej jednak, w latach 30. minionego wieku, poznajemy dwie warszawskie rodziny.
Polski profesor, nauczyciel muzyki, z zapałem udziela lekcji żydowskiej uczennicy. Wkrótce młoda, utalentowana dziewczyna popada w życiowe tarapaty i rodzi syna. Jak się okazuje, chłopiec ma wyjątkowy słuch, ale ten talent ujawnia się w pełni w tragicznych okolicznościach – gdy wraz z matką, ojczymem i babcią trafia do getta.
Losy małego Roberta, przyszłego wielkiego pianisty, wiążą się ściśle z perypetiami jego pierwszego nauczyciela. Robi to ogromne wrażenie na czytelniku, tym bardziej, że autorka opisała autentyczną historię.
Jest to, oczywiście, zbeletryzowana wersja, uzupełniona o literacką fikcję i wyobraźnię pisarki, ale i tak zapisuje się trwale w pamięci odbiorcy.
Maria Paszyńska przekonująco, wiarygodnie ukazała wojenna Warszawę, zwłaszcza rzeczywistość w getcie i Powstanie Warszawskie.
Opisy autentycznych wydarzeń, nawet jeżeli są krótkie, wstrząsają do głębi (np. fragmenty dotyczące piekła Zieleniaka).
Czytałam „Dwa światła” z zainteresowaniem i dużymi emocjami. To historia, o której wciąż pamiętam, mimo iż poznałam ją kilka lat temu.
POLECAM SZCZERZE !!!
BEATA IGIELSKA


Dodaj komentarz