„Koniec świata templariuszy” Bogusława Chraboty to mistrzowsko napisana powieść historyczna.
Mamy tu autentyczne postacie Jakuba de Molay, ostatniego mistrza zakonu, oraz Filipa Pięknego, króla Francji, który intrygami i krwawą polityką doprowadził do upadku templariuszy.
Są, oczywiście, także inne postacie historyczne, których losy przeplatają się z perypetiami fikcyjnych bohaterów.
Akcja rozpoczyna się 13 października 1307 roku. W Paryżu zostają zdradzeni i pojmani zakonni rycerze, których oskarża się o …herezję. Zarzutów wyssanych z palca jest znacznie więcej, a rozpowszechniają je królewscy zwolennicy i najemnicy.
W knowaniach duży udział ma papież, któremu – podobnie jak Filipowi Pięknemu – marzy się zdobycie bogactw i cennych relikwii.
Jak najłatwiej okraść wyimaginowanego wroga?
Wystarczy oskarżyć go o plugawe czyny, herezję, by aresztować, zgładzić, a wcześniej podburzyć przeciwko niemu lud. A potem przejąć majątek – rzekomo dla dobra królestwa i Kościoła.
Niektórym prześladowanym udaje się zbiec. Jest wśród nich Henryk, waleczny templariusz, który ma do wykonania tajemniczą misję powierzoną mu przez Jakuba de Molaya.
Dlaczego jednak tak naprawdę jest wyjątkowo znienawidzony i poszukiwany przez króla?
Żeby poznać odpowiedź, trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Wartką i barwną akcję śledzi się w napięciu, z emocjami, nawet jeżeli zna się historię templariuszy. Autor nie tylko zajmująco opisuje niebezpieczne przygody bohaterów, którzy wciąż muszą obawiać się zdrady i uciekać przed prześladowcami, ale także przedstawia ich przeszłość, co wprowadza nowe wątki i pozwala lepiej poznać postacie oraz ich motywy postępowania.
Wiarygodnie, przekonująco, z dbałością o szczegóły Bogusław Chrabota obrazuje realia życia w średniowiecznej Francji (oraz Europie).
Poznajemy nie tylko świat rycerzy i królewskiego dworu, ale i pospólstwa, mieszczan i rzemieślników.
Barwne i sugestywne są opisy konkretnych miejsc, zwłaszcza zamków, świątyń, lochów i więzień, karczm, a także pojedynków oraz walk.
Mimo iż akcja rozgrywa się w średniowieczu, trudno nie doszukać się w powieści ponadczasowych tematów i motywów. To przede wszystkim walka o władzę i jej mechanizmy, związki państwa z Kościołem, jego dwulicowość, zakłamanie i chciwość, brudna polityka na wszystkich szczeblach, ale także szczera, ocalająca wiara i miłość, która niejedno ma imię.
Całość napisana jest z rozmachem, barwnie, z dbałością o język i styl – dlatego też trudno oderwać się od lektury.
Czytałam „Koniec świata templariuszy” z zapartym tchem, niecierpliwie czekając na finał. A potem żałowałam, że to już koniec…
Polecam wszystkim, którzy cenią powieści historyczne z wysokiej półki i szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywka.
BEATA IGIELSKA

