ŚWIAT SPRZED LAT…

W zalewie nowości wydawniczych warto czasem sięgnąć po książki, które odchodzą w zapomnienie.

„Szyld pisany antykwą” Janusza Olczaka to pełna humoru powieść, której akcja toczy się tuż po wojnie na tzw. Ziemiach Odzyskanych.
Narratorem i głównym bohaterem jest dorastający chłopiec, który z perspektywy dziecka opisuje świat swojej rodziny, kolegów, sąsiadów oraz innych mieszkańców małego miasteczka, w którym każdy orze jak morze.

To świat niezwykle barwny, gdyż zapełniają go Polacy z różnych zakątków kraju. Są tu repatrianci z Kresów, powojenni rozbitkowie, którzy tu właśnie postanowili zacząć życie od nowa; nie brakuje również autochtonów.

Bohaterowie to mozaika najprzeróżniejszych charakterów, od choleryków i kombinatorów po ludzi aż do bólu uczciwych i dobrych. To również przedstawiciele różnych środowisk i grup zawodowych. Nie brakuje wśród nich dorobkiewiczów i politycznych karierowiczów oraz ich totumfackich.
Zderzenie tak odmiennych osobowości musi prowadzić do nieporozumień i lokalnych wojenek.

Narrator opisuje je z właściwą dziecku naiwnością, w sposób rozbrajający, ale i szczegółowy, gdyż jest bacznym obserwatorem. Jego świat porządkują także ojciec i matka oraz stryjowie. Czasem ich zdania się wykluczają, wprowadzając do życia małego bohatera niepewność i chaos. W takich sytuacjach chłopiec sam próbuje tłumaczyć sobie wydarzenia, których jest świadkiem albo uczestnikiem, co nieuchronnie prowadzi do kataklizmów i zabawnych wniosków.

Całość napisana jest lekkim stylem, dzięki czemu czyta się tę powieść szybko i z przyjemnością. Momentami można uśmiać się do łez, jednak są w książce także nostalgiczne, smutne, a nawet dramatyczne fragmenty. Zazwyczaj odnoszą się one do niedawno zakończonej wojny i bolesnych doświadczeń bohaterów.

POLECAM Z CZYSTYM SUMIENIEM!

Beata Igielska