KARTKA Z KALENDARZA – 23 listopada

88 lat temu urodził się KAROL MODZELEWSKI (zmarł w 2019 r.) – historyk, pisarz, humanista, opozycjonista.

Z tej okazji moje co nieco o jego przedostatniej książce, a ostatniej napisanej solo – „Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca” (wyd. w 2013 r.)

To na pewno interesująca pozycja, która łączy elementy autobiograficzne z historiozoficznymi refleksjami oraz politycznymi i społecznymi poglądami autora.

Mimo poważnej tematyki książkę czyta się szybko. Modzelewskiemu udało się połączyć literacką narrację z naukowym wywodem. Poszczególne etapy życia historyka i jego rodziny wiążą się w naturalny sposób z analizą sytuacji politycznej Polski.

Spodobało mi się stanowisko autora, który wydaje się być szczery w swoich wyznaniach, jest wyważony, patrzy na świat z dystansem i mądrością, z pozycji doświadczonego człowieka, który wiele przeszedł i spędził ponad 8 lat w peerelowskich więzieniach, siedząc w celi z pospolitymi bandytami i kryminalistami.

Poza tym Modzelewski daje się tu poznać jako wytrawny historyk-badacz, który potrafi porównywać i analizować ważne dla Polski momenty i okresy. Dużo pisze m.in. o dramatycznych wydarzeniach czerwca 1956 i marca 1968, o strajkach z lat 1970 i 1980 oraz o przełomie 1989 r.

Autor nie ukrywa swojej młodzieńczej fascynacji komunizmem, przyznaje się do życiowych potknięć, do błądzenia, do goryczy, jaka pojawiła się pod koniec XX wieku, gdy okazało się, że odzyskanie wolności nie spełniło oczekiwań, do rozczarowania stylem polityki ostatnich lat…

Książka ta to także zbiorowy portret polskiego podziemia z okresu PRL-u i opozycjonistów, którzy odegrali dużą rolę w obalaniu komunizmu. Z ciekawością czyta się o relacjach autora z Kuroniem, Michnikiem, Wałęsą, Gwiazdami, Borusewiczem…

Polecam tę lekturę przede wszystkim tym, którzy interesują się współczesną historią, ale nie tylko, gdyż biografia autora oraz jego przemyślenia mogą zainteresować każdego.

BEATA IGIELSKA