KARTKA Z KALENDARZA – 2 grudnia

45 lat temu zmarł ROMAINE GARY, francuski pisarz, autor wielu głośnych powieści, opowiadań, esejów, który już za życia stał się legendą.

Naprawdę nazywał się Roman Kacew i pochodził z Rosji. Tworzył także pod pseudonimem EMILE AJAR, chociaż ten fakt upubliczniony został dopiero po jego śmierci (właśnie pod tym pseudonimem wydał głośną i nagrodzoną, piękną książkę „Życie przed sobą”, zekranizowaną wspaniale w 2020 r. – z Sophią Loren w roli głównej).

Inne jego książki, wydane pod nazwiskiem Gary, to m.in.: „Korzenie nieba”, „Obietnica poranka”, „Zjadacze gwiazd”, „Biały pies”, „Człowiek z gołębiem”…

Moje pierwsze spotkanie z proza tego pisarza miało miejsce wiele lat temu. Najpierw poznałam go jako Ajara, dopiero potem wyczytałam, że publikował także pod innym nazwiskiem.

Dużo o pisarzu dowiedziałam się z jego autobiografii pióra Agata Tuszyńska – Pisarka – „Żongler” to ubrana w oryginalną formę demaskatorska książka, którą polecam nie tylko miłośnikom twórczości prozaika.

Warto poznać dorobek literacki Gary’ego/Ajara, bo jest bardzo ciekawy i różnorodny.

W mojej pamięci szczególnie zapisały się m.in. „Lęki króla Salomona”. To napisana z rozmachem, piękna, wzruszająca, momentami zabawna powieść, na pewno dająca wiele do myślenia.

Główny bohater, taksówkarz, opowiada o swojej znajomości z tytułowym bohaterem – starszym panem, nieprzewidywalnym, zaskakującym, a jednocześnie skrywającym różne tajemnice.
Przy okazji tej życiowej przygody poznaje inne osoby, którym stara się pomóc, co rodzi i zabawne, i poruszające sytuacje.

Całość śledzi się z zapartym tchem, gdyż autor wciąż zaskakuje czytelnika. Uwodzi też pięknym językiem i niepowtarzalnym klimatem.

BEATA IGIELSKA