„Powrót do Miłoradza” to drugi tom dylogii Odyseja żuławska Sylwii Kubik.
Całość pochłonęłam jednym tchem, gdyż kontynuacja w niczym nie ustępuje pierwszej części.
Koniec II wojny światowej to dla mieszkańców Pomorza początek nowej gehenny – ucieczki przed nadciągającą Armią Czerwoną, która nie oszczędza nie tylko Niemców, ale i Polaków zamieszkujących te tereny.
Bohaterowie, których poznaliśmy w pierwszym tomie, muszą podjąć trudną decyzję: zostać w domach i liczyć na łut szczęścia, czy uciekać w nieznane przy mrozie od którego pękają drzewa? Jak przetrwać taką podróż z małymi dziećmi, starymi, schorowanymi ludźmi?
Autorka skupiła się tu przede wszystkim na opisach dramatycznych przeżyć postaci, które podejmują trud ucieczki. Większość udaje się do Gdańska, licząc na to, że w dużym mieście szybciej znają pomoc albo statek, który zabierze ich z dala od sowieckich hord. Są jednak i tacy, którzy mają inne pomysły.
Wszyscy muszą zmierzyć się z niepewnością, strachem, głodem, trzaskającym mrozem i nieprzychylnością innych uciekinierów. Tam, gdzie trwa walka o przetrwanie, do głosy dochodzą najbardziej prymitywne instynkty. Są one jednak niczym w porównaniu z cierpieniami, jakie przyniosą sowieci…
Czyta się tę książkę ze ściśniętym sercem i z dużymi emocjami. Autorce udało się oddać grozę sytuacji w realistyczny i poruszający sposób. Duże wrażenie robią też przeżycia wewnętrzne, zwłaszcza kobiet i dzieci.
Nieprzewidywalna akcja sprzyja szybkiej lekturze, gdyż chce się jak najszybciej poznać finał tej historii, która – co warto zaznaczyć – jest oparta na autentycznych wydarzeniach.
Podobnie jak w poprzedniej części nieco irytowały mnie fragmenty, w których narratorami stawały się dzieci, bo te krótkie opowieści nie wnosiły niczego nowego do lektury, a czasem nawet powielały treść, jednak – w porównaniu z całością – to mały mankament.
„Powrót do Miłoradza” to także ważny głos w sprawie wypędzeń, zwracający uwagę na to, że ich ofiarami padali także Polacy, zwłaszcza z tzw. mieszanych małżeństw.
Polecam wszystkim, którzy cenią niebanalne opowieści, w dodatku przedstawione ze znajomością historii i opisane literacką polszczyzną.
BEATA IGIELSKA

