KARTKA Z KALENDARZA – 6 marca

52 lata temu zmarła PEARL S. BUCK, amerykańska pisarka, laureatka literackiej Nagrody Nobla (1938 r.) , jedna z moich ulubionych autorek powieści.

Pierwsze 18 lat życia spędziła w Chinach z rodzicami – misjonarzami, stąd jej doskonała znajomość chińskiej kultury, obyczajowości i historii, które utrwalała na kartach swojej twórczości.

Napisała m.in. : „Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu” (debiutancka powieść), „Peonia”, „Matka”, „Pałac kobiet”, trylogia „Łaskawa ziemia”, „Ta trzcina żyje”, „Ukryty kwiat”, „Cesarzowa”...

O tej ostatniej wymienionej książce pisałam wczoraj, a dziś szczególnie polecam „Pałac kobiet” – to pięknie napisana historia kobiety, która szuka dla swojego życia własnej drogi i mimo tradycyjnego chińskiego wychowania pragnie się rozwijać duchowo.

To także książka o zderzeniu kultur Wschodu i Zachodu, które – jak pokazała autorka – różnią się bardzo, ale nie muszą się odpychać i wykluczać, gdyż w każdej z nich są wartości uniwersalne i ponadczasowe. Takie podejście wymaga jednak tolerancji, czasu i otwartości na to, co nowe.
Przekonujący i ciekawy jest też obraz życia Chińczyków z arystokracji, ich obyczajowości i przesądów, które często dla nas, Europejczyków, są niezrozumiałe i trudne (a nawet niemożliwe) do zaakceptowania.

BEATA IGIELSKA