Dziś 98. rocznica urodzin JOANNY KULMOWEJ, wybitnej poetki i prozatorki, która tworzyła dla dzieci, młodzieży i dorosłych.
W mojej pamięci zapisała się przede wszystkim jako autorka powieści „Wio, Leokadio!”, którą zaczytywałam się w dzieciństwie.
Potem przyszedł czas na jej poezję. Wracam do tej liryki z wielką przyjemnością do dziś, a moje ulubione tomiki to „Echa śpiące” i „37”.
Pierwszy z nich jest pięknie wydanym zbiorem wierszy, z klimatycznymi ilustracjami Aleksandry Michalskiej – Szwagierczak.
29 utworów jest adresowanych do odbiorców w różnym wieku – od dzieci po dorosłych (chociaż i w tych wierszach dla najmłodszych odnajdujemy ponadczasowe wartości i refleksje).
Jedyna w swoim rodzaju jest lektura „Ech śpiących”, bo nie chce się opuszczać tego świata. Są w nim radości i smutki, są rzeczy niezwykłe i codzienne; jest dużo motywów przyrody, w której autorka często skupia się na drobiazgach. Właśnie w tych szczegółach tkwi siła liryków.
Tchnie z tego zbioru optymizm, wiara w człowieka, w dobro, w kojącą siłę natury… Nie jest to jednak wiara naiwna, lecz głęboka.
I to właśnie kolejna zaleta wierszy Joanny Kulmowej – połączenie prostoty języka z mądrością oraz ponadczasowością przekazu.
Warto wspomnieć, że poetka przyjaźniła się z naszą noblistką – Wisławą Szymborską, a ich nieznana korespondencja została opublikowana w książce „Tak wygląda prawdziwa poetka, podciągnij się”.
To wielka gratka dla miłośniczek i miłośników twórczości obu pań.
Dużo ciekawych informacji o Joannie Kulmowej można znaleźć na profilu Łódź Joanny Kulmowej – szczerze polecam.
BEATA IGIELSKA

