KARTKA Z KALENDARZA

Dziś 35. rocznica śmierci GRAHAMA GREENA, angielskiego powieściopisarza, dramaturga i dziennikarza.

Tworzył przede wszystkim powieści psychologiczne i sensacyjne.

Przeczytałam kilka jego książek, ale gustu najbardziej mi przypadła nietypowa dla niego proza – „Podróże z moją ciotką”.

Poniżej co nieco ode mnie na temat tej powieści…

To ciepła i zabawna historia w której jest też miejsce na chwile wzruszenia i zadumy.


Tytułowa ciotka okazuje się siedemdziesięciopięcioletnią panią, pełną wigoru, poczucia humoru i nieobliczalnych pomysłów. W jej towarzystwie nie można nudzić się ani chwili, tym bardziej, że nie umie ona usiedzieć na miejscu, jest świetną gawędziarką ze skłonnościami do konfabulowania, ma w nosie wszelkie przepisy, także celne, przemyca podczas podróży wszystko, co może dać zysk.

Jeśli dodamy do tego dużo młodszego kochanka, kontakty z półświatkiem i podejrzanymi znajomkami sprzed pół wieku, to prawie mamy obraz całości.
Piszę „prawie”, gdyż ciotka nosi w sobie także wielką rodzinną tajemnicę, którą poznajemy na ostatnich stronach książki.

Czyta się przyjemnie, chociaż jest w powieści kilka przydługawych wątków. Warto jednak przez nie przebrnąć, by wraz z bohaterem odkrywać prawdę o leciwej Auguście.

Polecam!

BEATA IGIELSKA