Żaneta Pawlik dała się już poznać jako autorka poczytnych, bardzo dobrze napisanych powieści obyczajowo – psychologicznych.
Moja przygoda z jej prozą zaczęła się od lektury książki „Brzydcy ludzie”, którą pochłonęłam jednym tchem i z dużymi emocjami. A potem długo o niej myślałam…
Dlatego niecierpliwie czekam na nową powieść – „Na dnie lustra”.
Poniżej zostawiam co nieco na temat treści od wydawcy, czyli Wydawnictwa Replika:
„Poruszająca historia kobiety, która próbuje odnaleźć siebie w świecie pełnym niedopowiedzeń, bolesnych wspomnień i trudnych relacji.
Nie jest to opowieść o upadku, lecz o sile, która rodzi się z potrzeby zmiany.
Anita Wejnart wychowała się w domu naznaczonym alkoholizmem i emocjonalnym chłodem. W dorosłym życiu odkrywa, że została porzucona przez biologiczną matkę, a tożsamość ojca pozostaje nieznana.
W tej sytuacji rozpaczliwie szuka punktu oparcia, sensu i prawdy o sobie. Choć Anita nie radzi sobie z emocjami i szuka ukojenia w alkoholu, jej historia pokazuje, że warto podjąć pracę nad sobą i odnaleźć siłę, by zawalczyć o własne życie.
To powieść o kobiecości, zagubieniu, potrzebie bliskości i nadziei.„
Zapowiada się bardzo ciekawie…
BEATA IGIELSKA

