61 lat kończy dziś MICHEL BUSSI, francuski pisarz, autor wielu bestsellerowych kryminałów i thrillerów (m.in. „Czarne nenufary”, „Mama kłamie”, „W prażącym słońcu”, „Morderstwo na Sekwanie”, „Śniłam za mocno”, „Samolot bez niej”…).
Jeśli nie znacie, to zachęcam do czytania, a poniżej co nieco na temat jednej z wymienionych książek…
Poetycki kryminał – takie określenie powieści Bussiego wciąż nasuwało mi się podczas lektury „Czarnych nenufarów”.
Pierwszy raz spotkałam się z tak liryczną prozą kryminalną i byłam pod jej ogromnym wrażeniem.
Co urzeka w „Czarnych nenufarach”? Przede wszystkim niecodzienny – jak na powieść kryminalną – styl i język.
Dużo tu pięknych, impresjonistycznych opisów, oryginalnych, zwracających uwagę fragmentów, niezwykle nastrojowych i doskonale pasujących do miejsca, w którym rozgrywa się akcja. Miejscem tym jest Giverny, ulubione miasteczko Claude’a Moneta, w którym malarz spędził swoje ostatnie lata, tworząc cykl poświęcony nenufarom.
Czytelnik od początku wpada nie tylko w sieć intryg, tajemnic, niedopowiedzeń, ale i w świat barw, odcieni, świateł i zachwytu nad przyrodą. Tak synestezyjna proza jest w stanie zachwycić chyba nawet najbardziej opornego na piękno czytelnika…
Przeszłość wciąż miesza się tu z teraźniejszością i właśnie te czasowe związki są kluczem do odkrycia kilku tajemnic. Finał zaskakuje i powala na kolana kreatywnością.
Z wielką przyjemnością chylę nisko czoło nad pomysłowością autora, który zagrał na moich emocjach oraz udowodnił, że wciąż można tworzyć prozę kryminalną wysokich (a nawet najwyższych) lotów.
Wspaniale czyta się kryminał o tak spiętrzonej, zmyślnej i oryginalnej fabule, o tak niesamowitym zakończeniu. Jeśli dodać do tego wspomniany na początku piękny, literacki styl – mamy prawdziwą perełkę!
BEATA IGIELSKA
(źródło zdj. – wikipedia)

