Dziś 46. urodziny obchodzi JACEK DEHNEL, jeden z moich ulubionych współczesnych prozaików i poetów, autor poczytnych powieści, opowiadań, felietonów, esejów… (a także tłumacz i malarz).
Do jego najbardziej znanych książek należą: Balzakiana, Lala, Rynek w Smyrnie, Fotoplastikon, Młodszy księgowy, Matka Makryna, Dziennik Roku Chrystusowego..., a także cykl kryminałów retro, jakie napisał wraz z Piotrem Tarczyńskim (pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa).
Jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać twórczości tego utalentowanego pisarza, to gorąco do tego zachęcam.
Co na początek? Może „Balzakiana”? To na pewno jedna z najlepszych książek Jacka Dehnela, która gwarantuje i chwile refleksji, i doskonałej zabawy.
Jeśli dodatkowo zna się twórczość Balzaka lub przynajmniej jego najważniejsze powieści, bez trudu można znaleźć nawiązania do konkretnych postaci i wydarzeń, a to wielka gratka dla miłośników literackich gier.
Akcja czterech zawartych w zbiorze utworów rozgrywa się w czasach ustrojowych przemian w Polsce oraz w późniejszych latach. Łączą je też niektóre postacie, ale każde opowiadanie stanowi odrębną całość.
Autor stworzył własną, hultajsko-erudycyjną wersję balzakowskiej „Komedii Ludzkiej”, przenosząc ją w końcówkę XX wieku i początek obecnego stulecia, jednak mentalność bohaterów pozostała taka sama – aż roi się tu od postaci typowych dla realistycznej powieści stworzonej przez Balzaka.
Mamy zatem wykorzystywanych krewnych i krwiopijców, którzy starają się ukrywać swoje niecna zamiary pod płaszczykiem troski i życzliwości (kłaniają się „Ojciec Goriot” oraz „Kuzyn Pons”).
Mamy też współczesnych mieszczan z ich wszystkimi przywarami, córki na wydaniu i kawalerów polujących na posag, sprytnych handlarzy, nadętych nuworyszy i bezwzględnych karierowiczów.
Od tych typów i typków aż się roi, dzięki czemu akcja każdego utworu jest barwna i przyciąga uwagę tak bardzo, że trudno przerwać lekturę.
Utwory Dehnela skrzą się od ironii, sarkazmu, wisielczego humoru i satyry. Okazuje się, że mimo upływu lat ludzie aż tak bardzo się nie zmienili, co dodatkowo podkreśla ponadczasowość twórczości Balzaka.
Ubrani w nowy kostium bohaterowie mają inne imiona i nazwiska (notabene nieraz bardzo zabawne),wpisani są w inne stulecia, ale w gruncie rzeczy kontynuują kreacje typowe dla powieści dziewiętnastowiecznej realistycznej.
Tak jak Balzak opisywał z dbałością o szczegóły postacie, wydarzenia i miejsca, tak i Dehnel tworzy barwny obraz polskiego społeczeństwa w ważnych dziejowo momentach oraz panoramę miasta, jakim w tym przypadku jest Warszawa.
Na uwagę na pewno zasługuje język, który łączy styl wysoki i łotrzykowski. Autor bawi się całymi frazami, kolejny raz udowadniając, że potrafi żonglować nie tylko elementami fabuły, ale i sposobem opowiadania, dialogami oraz komentarzami narratora, który w tym przypadku znów zbliża „Balzakiana” do francuskiej powieści realistycznej.
Lektura tej książki była dla mnie i duchową ucztą, i świetną zabawą, pełną humoru, ale i refleksji nad niezmiennością ludzi i świata.
Polecam z czystym sumieniem!
BEATA IGIELSKA
(źródło zdj. – wikipedia)

