Dziś 86. rocznica urodzin ANGELI CARTER, angielskiej dziennikarki i pisarki, autorki wyjątkowych powieści, opowiadań, a także wierszy.
Część jej dorobku ukazała się w polskim przekładzie i jeśli nie mieliście okazji go poznać, to gorąco do tego zachęcam.
Moja przygoda z prozą pani Carter zaczęła się przed laty, gdy przeczytałam jej „Magiczny sklep z zabawkami”.
To powieść pełna magii, niedopowiedzeń (zwłaszcza w drugiej części) oraz wielkiej gry wyobraźni. A to jest to, co w literaturze bardzo cenię i lubię. I zapewne dlatego chłonęłam tę historię jak sucha gąbka wodę…
Czytanie „Magicznego sklepu z zabawkami” to uczta duchowa, której sprzyja również oryginalny, bardzo barwny i plastyczny język. Wiele jest w nim niepowtarzalnych opisów, metafor, określeń, które przykuwają uwagę czytelnika.
Ogromną rolę odgrywa nastrój – od początku wyczuwa się jakiś niepokój, który wzmaga się, gdy główna bohaterka wraz z rodzeństwem trafia do domu dziwacznego wuja Filipa. W tym miejscu od początku wszystko jest inne niż w rodzinnym domu Melanii i nie chodzi jedynie o kontrast dotyczący komfortu.
W mieszkaniu i sklepie wuja czuć czające się demony, które w pełni ujawniają swoją obecność, gdy początkowo nieobecny Filip wraca do domu. Atmosfera, jaką mężczyzna tworzy, zagęszcza się i trzyma w napięciu niemal do ostatnich stron.
Na wyobraźnię czytelnika oddziałuje również otwarte zakończenie, które pozwala snuć różne domysły na temat dalszych losów bohaterów.
Książka Angeli Carter to powieść o dojrzewaniu głównej bohaterki, zarówno fizycznym jak i psychicznym. Melania, jako osoba bardzo wrażliwa i obdarzona nieskrępowaną fantazją, przeżywa niezwykle intensywnie wszystko, co dzieje się wokół.
Śledzenie jej perypetii, duchowych rozterek i burzliwych doznań jest naprawdę pasjonujące, dlatego polecam „Magiczny sklep…” wszystkim, którzy lubią niebanalne, nielukrowane historie i nurt realizmu magicznego, jakim przesiąknięta jest fabuła.
BEATA IGIELSKA
źródło zdj. – wikipedia

