50 lat kończy dziś ZYGMUNT MIŁOSZEWSKI, autor powieści kryminalnych (i nie tylko), publicysta, scenarzysta.
Przeczytałam 5 książek tego pisarza i przyznam, że każda zrobiła na mnie duże wrażenie.
Poniżej co nieco ode mnie na temat „Ziarna prawdy” – drugiej części trylogii o prokuratorze Szackim.
Mimo iż jest to cykl, każdy tom stanowi odrębną całość i można czytać w dowolnej kolejności.
W „Ziarnie prawdy” autor podbił moje serce umiejętnością błyskotliwego łączenia wątków kryminalnych i obyczajowych z satyrą społeczną.
Śledztwo prowadzone w sprawie morderstw odsłania wiele prawd nie tylko o ofiarach, ale i o sandomierskiej społeczności, która może symbolizować polskie piekiełko – nie brak tu różnych uprzedzeń, stereotypowych zachowań, prowincjonalnego plotkarstwa…
Autor nie zostawia suchej nitki na politykach, dziennikarzach, pseudodziałaczach, dorobkiewiczach. Dostaje się tu prawicowcom i lewicowcom, zarówno tym z ław poselskich, jak i z regionalnego podwórka.
W połączeniu z makabrycznymi zbrodniami sugerującymi mordy rytualne daje to wybuchową mieszankę. Smakuje ona jednak wyśmienicie i nie jest ciężkostrawna.
Miłoszewski świetnie kreuje postacie. Niektóre są karykaturalne, ale nie sztuczne.
Autor doskonale buduje też napięcie i pokazuje różne postawy Polaków wobec współczesnych zmor, jakimi są: nacjonalizm, antysemityzm, ksenofobia i różne gusła, które nie przestały pokutować nawet w XXI wieku.
„Mądrość dobrze jest czerpać z różnych źródeł” – mówi jeden z bohaterów. A jego słowa podsuwają czytelnikowi dalszą myśl – że wielu Polaków, często szumnie nazywających się patriotami, woli jednak cuchnące bagno.
Niewątpliwym plusem jest też umiejętne połączenie powagi z dowcipem, z wyrafinowanym poczuciem humoru, które nie gryzie się z drastycznością zdarzeń.
Czyta się tę powieść szybko, z emocjami, ale i z refleksją, co w przypadku kryminałów nie zdarza się często.
Polecam szczerze!
BEATA IGIELSKA
źródło zdj. – wikipedia

