177 lat temu zmarła Anne Brontë, angielska prozaiczka i poetka, siostra dwóch słynnych pisarek – Charlotte i Emily, autorka powieści „Agnes Grey” i „Lokatorka Wildfell Hall”.
Jej proza w polskim przekładzie ukazała się pierwszy raz dopiero ponad 20 lat temu.
To wielka gratka dla miłośników dziewiętnastowiecznej klasyki, ale nie tylko.
Poniżej co nieco ode mnie na temat „Agnes Grey”…
Nie jest to na pewno powieść dla miłośników wartkiej akcji. Płynie tu ona jak kropla miodu, ale utonęłam w tej książce na dobre i z wielką przyjemnością.
Autorka oczarowała mnie zmysłem obserwacji i pięknym językiem. Przyznam, że pierwsze strony przeczytałam bez większego zainteresowania, ale im dalej, tym bardziej zagłębiałam się w wiktoriański świat opisany z kunsztem i wdziękiem. I gdy skończyłam czytać, pożałowałam, że powieść ma niewiele ponad 200 stron.
Anne Bronte pokazała z wielką precyzją świat, w którym żyła. Wszechobecne są w tym świecie konwenanse i społeczne uprzedzenia. Chociaż akcja rozgrywa się przed wielu laty, wiele cech i zachowań bohaterów możemy odnaleźć we współczesnych nam realiach.
Bohaterka i narratorka powieści może momentami wydawać się nieco naiwna, ale czytając „Agnes Grey” nie wolno zapominać o kontekście historyczno-literackim. Myślę, że tylko wtedy lektura tej książki może być w pełni udana.
Polecam ją szczerze ![]()
BEATA IGIELSKA
(portret pisarki – autorstwa jej brata, Branwella)

