KARTKA Z KALENDARZA – 13 czerwca

•

57 lat kończy dziś VIRGINIE DESPENTES, francuska pisarka należąca do najbardziej kontrowersyjnych autorek powieści.

W polskim przekładzie ukazało się jej kilka książek, przede wszystkim bestsellerowy cykl Vernon Subutex.

Już pierwszy tom intryguje od pierwszych stron. Uderza w czytelnika jak wysoka fala i porywa z impetem, mimo iż akcja nie należy do tych spod znaku rozpędzonego pociągu.
Jest jednak w tej książce jakiś magnetyzm, który każe z zaciekawieniem odwracać kolejne strony. Na swój użytek nazywam takie zjawisko charyzmatyczną fabułą; bardzo je cenię w literaturze, gdyż nie jest łatwe do osiągnięcia – w tym przypadku granica między majstersztykiem i kiczem czy nudą jest bardzo cienka.

Cóż takiego zaoferowała czytelnikowi autorka, że osiągnęła piorunujący efekt? Przede wszystkim stworzyła interesującego antybohatera. Vernon nie jest bowiem na pewno człowiekiem, który można uznać za wzór – traci pracę i stacza się coraz niżej, ale jego degrengolada w dziwny sposób fascynuje. Vernon pije, pali i odurza się na różne sposoby, poza tym klnie, kłamie, oszukuje, uprawia przypadkowy seks i drwi sobie z uświęconych tradycji, odrzuca wzorce, nie wierzy w ideały i w zasadzie można uznać go za anarchistę, chociaż on sam tak o sobie nie myśli. Jakby tego było mało, Vernon obraca się w zdeprawowanym świecie muzyków, scenarzystów, kompozytorów, fotografów i hien żerujących na cudzych talentach. Mimo iż ma wielu znajomych, boleśnie odczuwa rozczarowanie życiem, samotność i wyalienowanie.

Można by powiedzieć, że to nieciekawy świat, jednak w rzeczywistości jest odwrotnie – ten artystyczny półświatek jest intrygujący, i to nawet wówczas, gdy wzbudza politowanie czy odrazę.
Nic dziwnego, że we Francji okrzyknięto tę powieść ważnym głosem średniego pokolenia. Jest ona bowiem nie tylko złożonym portretem tytułowego bohatera; tak naprawdę to zbiorowy portret współczesnych Francuzów – z ich lękami, obawami, kompleksami, samotnością wśród tłumu…

Dużo tu nawiązań do problemów, które nurtują w ostatnich latach nie tylko mieszkańców południowej Europy (to np. napływający emigranci, rasizm i nacjonalizm, terroryzm, kryzys gospodarczy i rozwijający się na potęgę konsumpcjonizm).

Powieść pani Despentes na pewno należy do najważniejszych głosów w europejskiej literaturze ostatnich dekad. Jest ona tak złożona i dotyka tak wielu ważkich problemów, że można by jej poświęcić nie tylko recenzję czy opinię o książce, ale i naukową rozprawę, a nawet pracę magisterską, doktorską (i jeszcze więcej).

Polecam z czystym sumieniem, zwłaszcza tym, którzy cenią żywiołową narrację, soczysty, barwny język i akcję, która wciąga jak wir. To na pewno powieść, obok której nie można przejść obojętnie.

BEATA IGIELSKA

ŹRÓDŁO zdj. – wikipedia