Pani Waszut to jedna z moich ulubionych rodzimych pisarek – nigdy nie zawiodłam się na jej prozie. Wręcz przeciwnie! Każda książka okazywała się czytelniczą przygodą, wywoływała we mnie duże emocje i skłaniała do refleksji.
Z wielką zaletę uważam rzetelnie, realistycznie, poruszająco ukazywane tło historyczne.
Nowa seria o rodzinie Consonni cieszy się w naszej grupie dużym powodzeniem, co widać po ukazujących się systematycznie pozytywnych recenzjach.
„Popołudnie jak gorzka czekolada” to trzeci tom, który właśnie do mnie dotarł – wraz z widoczną na zdjęciu słodką niespodzianką (i bardzo smaczną, bo już można ją obejrzeć tylko na fotografii
).
Poniżej zostawiam Wam co nieco na temat treści od wydawcy, czyli Wydawnictwo Książnica:
„Najbardziej boli, gdy pękają więzi budowane przez całe życie…
Po wojennych zawirowaniach i trudnych czasach rządów Mussoliniego w niewielkiej miejscowości Villasanta w Lombardii w końcu nastaje czas dobrobytu. Il miracolo economico, czyli włoski cud gospodarczy lat 50., sprawia, że ulice tętnią życiem, a z telewizorów płyną piosenki zwycięzców festiwalu w San Remo. Jednak zza drzwi piekarni Consonnich dochodzi nie tylko zapach chleba – można też wyczuć napięcie i narastające konflikty.
Dorosło trzecie pokolenie rodziny. Rodzeństwo Francesco i Maria próbuje wspólnie prowadzić piekarnię. Oboje kochają to miejsce, jednak ich odmienne temperamenty i trudne doświadczenia są źródłem coraz liczniejszych nieporozumień.
Czy miłość do piekarni i przywiązanie do tradycji okażą się wystarczające, by ocalić rodzinny interes?
Popołudnia jak gorzka czekolada to trzeci tom sagi opartej na prawdziwej historii rodziny Consonni, której losy połączyły się z Polską.”
Zapowiada się wyjątkowo interesująco
![]()
BEATA IGIELSKA

