51 lat kończy dzisiaj MAJA LUNDE, norweska pisarka i dziennikarka. autorka bestsellerowych książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych.
Najbardziej znane powieści adresowane do tej ostatniej grupy odbiorców to przede wszystkim Kwartet klimatyczny („Historia pszczół”, „Błękit”, „Ostatni” i „Sen o drzewie”), „Czas zatrzymany”.
Dziś pragnę przypomnieć drugi tom Kwartetu klimatycznego…
Akcja „Błękitu” biegnie dwutorowo, rozgrywając się w czasach nam współczesnych i w roku 2041.
Bohaterką bieżących zdarzeń jest leciwa Signe, która po długiej nieobecności odwiedza rodzinne strony na zachodzie Norwegii. Wspomina dzieciństwo, pierwszą wielką miłość, rodzinne relacje i osobistą tragedię.
Siedemdziesięcioletnia kobieta jest zszokowana zmianami, jakie zaszły w jej małej ojczyźnie. Nie może pogodzić się ze zniszczeniem środowiska, które przed laty było oczkiem w jej głowie. Jako nastolatka Signe walczyła u boku ojca i innych działaczy ekologicznych o zachowanie w niezmienionym stanie okolicy. Niestety, kwestie ekonomiczne zwyciężyły.
Jedynym zachowanym do 2017 roku elementem natury jest wielki lodowiec, jednak i on wkrótce ma zostać „przerobiony” na kostki lodu do napojów i drinków.
Wojownicza Signe, właścicielka jachtu „Błękit”, postanawia wydać wojnę wielkiemu przedsiębiorstwu, które chce zbić fortunę na dziewiczej przyrodzie.
Wydarzenia z roku 2041 rozgrywają się we Francji, która – podobnie jak wiele innych krajów – jest wyniszczona wieloletnimi suszami. Liczne pożary, reglamentacja wody i żywności oraz narastająca przestępczość to codzienność, która stwarza coraz większe zagrożenie.
Do jednego z obozów dla uchodźców trafia z jedenastoletnią córką David. Podczas poszukiwania nowej drogi do szczęścia rozdzielił się z żoną i malutkim synkiem. Jego marzeniem jest dotarcie do Skandynawii, gdzie – jak słyszał – wody jest pod dostatkiem. Nie jest to jednak łatwe, tym bardziej, że podobne zamierzenia przyświecają tysiącom innych Europejczyków.
W opuszczonym domostwie, w pobliżu obozu David i jego córka odnajdują porzuconą łódź, która najpierw okazuje się miejscem zabaw, zaś później ma stać się ich przepustką do nowego życia.
Te dwa przeplatające się wątki łączy tematyka związana z wodą i – jak nietrudno się domyślić – tytułowy „Błękit”.
Jak to się stało, że jacht Signe znalazł się po latach we Francji? Co wspólnego mają losy starzejącej się kobiety i mężczyzny wędrującego z wrażliwą, przedwcześnie dojrzałą córką?
Odpowiedzi na te pytania odnajdujemy na kartach powieści, którą pochłania się jednym tchem, mimo iż jej akcja nie pędzi z zawrotną prędkością. Na tym właśnie polega jej urok – losy bohaterów, ich decyzje, przeszłość, marzenia oraz grożące im niebezpieczeństwa poznajemy stopniowo, niekoniecznie w kolejności chronologicznej. Podsyca to apetyt czytelnika i sprawia, że kolejne kartki odwraca się z coraz większą niecierpliwością.
Wisienką na torcie okazuje się zakończenie – zaskakujące, dające do myślenia, czyli dokładnie takie, jak lubię.
„Błękit” wpisuje się w ekologiczny nurt współczesnej literatury. O ile jednak wiele książek tego typu razi nachalnie pouczającym charakterem, powieść pani Lunde nie odstręcza dydaktyzmem czy naiwnością spojrzenia na świat.
To proza dojrzała i dopracowana pod każdym względem, zarówno treściowym, jak i językowym oraz stylistycznym. Bardzo przypadł mi do gustu oszczędny styl, w którym nie ma niepotrzebnych fraz. Ta ekonomia słowa to na pewno kolejna zaleta całości.
Polecam z czystym sumieniem!
(W Polsce książki Mai Lunde ukazują się nakładem Wydawnictwo Literackie )
BEATA IGIELSKA
źródło zdj. – wikipedia

