KARTKA Z KALENDARZA – 5 sierpnia

•

176 lat temu urodził się GUY DE MAUPASSANT, francuski prozaik, autor powieści, opowiadań, nowel…

Zasłynął jako mistrz krótkich form, ale stworzył także niezapomnianą powieść „Bel-Ami”, która w polskim przekładzie ukazała się także pod tytułem „Uwodziciel”.

To jedna z tych książek, które bardzo zapisały się w mojej czytelniczej pamięci.

Ta realistyczna powieść nie bez kozery nazywana jest najbardziej „balzakowską” książką Maupassanta – sporo w niej gatunkowych i fabularnych podobieństw do „Ojca Goriot”.

„Uwodziciel” jest jednak znacznie ciekawszy i napisany lżejszym językiem. Mniej tu szczegółowych opisów, więcej natomiast żywiołowości i emocji.

Losy głównego bohatera śledzi się z zainteresowaniem, chociaż niektóre wątki są przewidywalne.
Jerzy Duroy to typowy karierowicz, który świetnie odnalazłby się również w czasach nam współczesnych – wszak wciąż nie brak naiwnych kobiet, towarzyskich, zawodowych i politycznych układów oraz środowisk, w których liczą się przede wszystkim gładka powierzchowność, blichtr i bycie znanym z tego, że …jest się znanym. W XXI wieku tytułowym bohater na pewno mógłby być celebrytą.

Całość czyta się szybko, gdyż fabuła jest barwna i niezbyt skomplikowana. Nie jest to jednak tylko lekka i przyjemna lektura, ponieważ powieść stanowi satyrę na społeczeństwo francuskie dziewiętnastego wieku – wśród tzw. śmietanki towarzyskiej królują konwenanse, pruderia, zakłamanie… Pod płaszczykiem uprzejmości kryją się skrywane niechęci, romanse, rozwiązłość…

Bohater, chcąc zrobić karierę i stać się jednym z zamożnych i poważanych ludzi, musi przyjąć reguły ich gry. Uczy się szybko i wkrótce sam zaczyna rozdawać karty. By przekonać się, jak dobrze idzie mu życiowa szulerka, trzeba sięgnąć po powieść – na pewno nie będzie to stracony czas.

Polecam z czystym sumieniem 📖

BEATA IGIELSKA