KARTKA Z KALENDARZA – 21 sierpnia

•

Dziś 57. urodziny obchodzi BRAD THOR, amerykański pisarz, autor bestsellerowych thrillerów, powieści kryminalnych i sensacyjnych, które znane są także polskim czytelnikom (to przede wszystkim wielotomowy cykl ze Scotem Harvathem).

Przeczytałam zaledwie kilka książek Thora i przyznam, że dziś niewiele z nich pamiętam, ale lektura zawsze była udana.

Bardzo natomiast utkwiła mi w pamięci powieść „Żadnych zasad”.

Nie da się ukryć, że autor wie doskonale, jak budować napięcie i przyciągać uwagę czytelnika, który śledzi opisywane zdarzenia z zapartym tchem i niesłabnącym zaciekawieniem.

Głównym bohaterem jest Scot Harvath, doświadczony agent specjalny amerykańskiej elitarnej jednostki antyterrorystycznej, który otrzymuje nowe zadanie, kolejny raz komplikujące mu życie osobiste.
Tym razem Scot wyrusza do Kongo, by zbadać sprawę tajemniczego nagrania, na którym anonimowy autor utrwalił napad na szpital prowadzony przez humanitarną organizację. Zapis wideo to zaledwie kilka sekund, ale – w połączeniu ze zdjęciami satelitarnymi – wygląda tak groźnie, że nie można zostawić tego bez odzewu.

W tym czasie, gdy Scot bierze udział w niebezpiecznej akcji, pewien miliarder kontynuuje swoją szaleńczą misję, która ma na celu przetrzebienie ludzkości za pomocą wirusa groźniejszego od eboli. Przy życiu mają zostać tylko wybrani. Jak i dlaczego? Tego wkrótce Harvath będzie musiał się dowiedzieć…

Akcja powieści Brada Thora pędzi z niesamowitą prędkością. Wciąż pojawiają się nowe wątki, a wraz z nimi nowe wątpliwości, które podgrzewają atmosferę. Szpiegowskie spiski, polityczne afery i gra o władzę to motywy, które przewijają się przez całą fabułę.
W związku z tym w pewnym momencie rodzi się pytanie: komu można wierzyć? Jak nietrudno się domyślić, odpowiedź nie jest łatwa i jednoznaczna.

W wyścigu o panowanie nad światem biorą udział siły dobra i zła. Są wśród nich idealiści tacy jak Scot, są też jednak wyrachowani politycy, urzędnicy i przedsiębiorcy, a także doskonale wyszkoleni byli i obecni agenci oraz ludzie szukający zemsty na swoich wrogach.

Powieść Thora określa się mianem proroczej. Mam jednak nadzieję, że to tylko literacka fikcja, która nigdy nie znajdzie odzwierciedlenia w realnym świecie, bo to oznaczałoby jego zagładę.
Na pewno jednak jest to powieść zwracająca uwagę na kontrasty we współczesnym świecie, na pozbawiony jakichkolwiek skrupułów świat polityki oraz jego powiązania z wpływowymi środowiskami, np. farmaceutycznymi.

Niewątpliwą zaletą prozy Thora jest także lekki styl. Przekonująco i naturalnie wypadają dynamiczne dialogi oraz kreacje postaci, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Poznajemy ich motywy, trudne decyzje oraz wybory, które często wymagają poświęceń.

„Żadnych zasad” to lektura odprężająca, mimo iż trzymająca w napięciu i dająca do myślenia. Dlatego polecam ją z czystym sumieniem.

BEATA IGIELSKA

(źródło zdj. – wikipedia)