KARTKA Z KALENDARZA – 16 września

•

9 lat temu zmarł Petr Šabach, czeski prozaik, autor wielu humoresek i zabawnych opowiadań, w których często łączył rozbrajające poczucie humoru z poważną tematyką polityczną.

Kilka razy pisałam już o jego książkach.

Dziś polecam „Dowód osobisty”.

To zapiski narratora, którego poznajemy jako absolwenta podstawówki, a potem śledzimy jego losy aż do życiowej dojrzałości, gdy jest on już mężem i ojcem.

Główny bohater najpierw opisuje szkolne przygody swoich kumpli. Zgrana paczka urwisów i nygusów doprowadza swoimi szalonymi pomysłami do wielu nieporozumień, niezmiennie bawiąc czytelnika, bywa że do łez.

Charakterystyki uczniów i nauczycieli, rodziców, sąsiadów, milicjantów i donosicieli są celne i komiczne. Aż roi się tu od wszelkiej maści dziwaków i oryginałów, którzy zapisują się w pamięci odbiorcy.

„Dowód osobisty” to nie tylko solidna porcja czeskiego humoru w najlepszym wydaniu. To także satyra i utwór demaskatorski, którego autor zręcznie posługuje się czarnym humorem, absurdem i groteską.

Jak w wielu innych książkach Šabacha, tak i w tym przypadku jest i śmieszno, i straszno, gdyż sporo wydarzeń rozgrywa się podczas inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację, a także podczas późniejszych rozruchów i demonstracji.

Autor pisze barwnie, nieraz dosadnie, ale – co ciekawe – umie też połączyć wulgarność z nastrojowością i szczyptą liryzmu.

Książka do pośmiania się, ale także do przemyślenia. Pod wieloma względami wciąż aktualna.

Polecam z czystym sumieniem.

BEATA IGIELSKA

(źródło zdj. – wikipedia)