RECENZJA PREMIEROWA – książka ukazała się dziś nakładem Wydawnictwa Literackiego

•

„Dosiad” to druga powieść Katarzyna Gołda. Sięgnęłam po tę prozę z zaciekawieniem, bo debiutancki „Złoty spadochron” pochłonęłam jednym tchem i z wielkimi emocjami. Tym razem też tak było – mam za sobą zarwaną nockę i nic dziwnego, bo akcja wciąga jak wir, zatem trudno oderwać się od lektury.

Główna bohaterka, kapitan Bogna Bohr, jest naczelniczką Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To młoda, ambitna, inteligentna kobieta, która ma za sobą trudne przejścia po ostatniej akcji. Ciężko też pogodzić się jej ze śmiercią „Jogiego”, bliskiego kolegi z „firmy”. Jakby tego było mało, nagle zjawia się jej brat, który przepadł bez wieści przed jedenastu laty, a do domu ktoś się włamuje, zostawiając dające do myślenia przedmioty. Jeśli dodamy do tego skradzioną Bognie służbową broń i oskarżenie jej o śmierć „Jogiego” przez byłego szefa, a także pojawiające się znienacka halucynacje, mamy obraz kobiety, która jest wyczerpana psychicznie i zaczyna obawiać się popadnięcia w obłęd. Jednocześnie Bogna broni się przed przyjmowaniem leków psychotropowych i terapią psychologiczną.

Postanawia sama dać sobie radę, tym bardziej, że w jej środowisku trudno komukolwiek zaufać. I takie samo wrażenie odnosi czytelnik, gdyż akcja obfituje w nagłe zwroty, a zachowania i decyzje postaci niezmiennie wzbudzają podejrzenia. Roi się tu od niespodzianek i nawet gdy wydaje nam się, że już wszystko wiemy, autorka odpala kolejne fabularne bomby.

„Dosiad” jest drugim tomem szpiegowskiego cyklu Katarzyny Gołdy, ale można czytać jako odrębną całość, gdyż autorka nawiązuje do wydarzeń z poprzedniej części.

Całość połyka się jednym tchem i z niesłabnącym zainteresowaniem. I nic dziwnego – pisarka doskonale wie, o czym pisze, gdyż jest byłą oficer Agencji Bezpieczeństwa i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Dzięki jej wiedzy mamy okazję poznać życie agentów „od kuchni”, ale – co ważne – powieść nie skupia się tylko na szpiegowskich intrygach.

Katarzyna Gołda doskonale portretuje postacie, także te drugoplanowe, a nawet epizodyczne (czego przykładem bez bezdomny „Platon”), ukazując je nie tylko w działaniu. Mocną stroną powieści są opisy przeżyć wewnętrznych i emocji bohaterek oraz bohaterów. Szybko udzielają się one odbiorcy – trudno, śledząc perypetie Bogny, nie odczuwać niemal fizycznie niepokoju, strachu, zmęczenia…

Na kwestię kondycji psychicznej człowieka pisarka zwraca uwagę także posłowiu – i tu wielki ukłon w jej stronę za podkreślenie, jak ważną kwestią jest niesienie pomocy ludziom dotkniętym traumą, stresem, lękami…

Całość napisana jest niezwykle dynamicznie, barwnie i przekonująco. Naturalnie wypadają liczne dialogi i czytelnik ani przed chwilę się nie nudzi. Plus należy się także za dbałość o poprawną polszczyznę, co wcale nie jest takie oczywiste we współczesnej prozie.

POLECAM SZCZERZE i miłośnikom thrillerów szpiegowskich, i wszystkim, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko czytelniczej adrenaliny.

BEATA IGIELSKA