Książka ukazała się 7 października nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwo
Kilka lat temu przeczytałam „Bullet Train. Zabójczy pociąg” Kotaro Isaki. Ponad 450 stron pochłonęłam jednym tchem i w trakcie lektury pomyślałam, że to wspaniały materiał na scenariusz filmowy. I wkrótce potem powstał film z gwiazdorską obsadą.
Taka sama myśl towarzyszyła mi podczas czytania „Trzech zabójców” tego samego autora. Czy powieść zostanie zekranizowana? Mam nadzieję, że tak!
Na razie mogę napisać, że brawurowa akcja i niesamowity klimat oraz wyraziste kreacje bohaterów sprawiły, iż zarwałam noc, nie mogąc oderwać się od lektury.
Akcja rozgrywa się współcześnie w Tokio.
Suzuki to młody wdowiec, który nie może pogodzić się ze śmiercią żony, tym bardziej, że zabita została z zimną krwią. Pragnie zemsty i ma opracowany plan, który zaczyna wcielać w życie. Porzuca pracę nauczyciela i robi wszystko, by wkupić się w łaski mafii.
Mężczyzna nie zdaje sobie sprawy z tego, w jak niebezpieczny świat wkroczył. Gdy zostaje uwikłany w mafijne porachunki, w których udział biorą płatni mordercy, ma jeszcze szansę uciec i porzucić szalony zamiar. Nie robi tego jednak, chcąc pomścić żonę…
Przypadkowo Suzuki staje się świadkiem wydarzenia, w którym ofiarą pada syn szefa tokijskiej mafii. Teraz polują na niego wszyscy – i ci, którzy chcą pozbyć się go jak najszybciej, i ci, którzy pragną wyciągnąć z niego prawdę, nawet jeżeli mieliby go zabić.
Pozbawienie kogoś życia w pełnym niebezpieczeństw światku nie jest niczym zaskakującym. Są tacy, dla których znaczy to tyle, co zabicie muchy.
Suzuki zaczyna wyścig, w którym udział biorą też najbardziej wyrachowani i wyrafinowani zabójcy. Komu zaufać? Kto kłamie, a kto mówi prawdę? I gdzie schronić się, gdy poluje na ciebie kilku morderców?
Te i inne pytania towarzyszą nam podczas całej lektury, a dołącza do tego wątpliwość – czy bohaterowi uda się zemścić?
Cały czas mu kibicujemy i wraz z nim przeżywamy niebezpieczne przygody.
Opisy tych pościgów, podchodów, różnych gierek, sojuszy i zdrad śledzi się z zapartym tchem. Są one tak barwne i sugestywne, że obrazy przesuwają się przed oczyma czytelnika niczym filmowe kadry.
Powieść Isaki nie jest jednak tylko podnoszącym adrenalinę kryminałem. Dużo tu moralnych dylematów, rozważań na temat dobra i zła, ofiary i kata, prawa do zemsty i jej sensu.
Autor serwuje nam czytelniczą jazdę bez trzymanki. Wciąż wprowadza nowe wątki, myli tropy, trzyma niezmiennie w napięciu, które rośnie, by w zakończeniu zaskoczyć. I dać odbiorcy do myślenia – nie tylko na temat kryminalnej intrygi.
Dużym plusem są zapadające w pamięć kreacje postaci – wyraziste, oryginalne, niepowtarzalne. Nieraz musi minąć sporo czasu, zanim poznamy czyjeś intencje albo prawdziwą tożsamość. Rozwiązywanie tych zagadek wraz z głównym bohaterem jest fascynujące!
Kolejna zaleta to barwny, dynamiczny styl, który współgra z akcją, dzięki czemu naprawdę trudno odłożyć książkę, gdy zacznie się ją czytać.
POLECAM SZCZERZE – przede wszystkim tym, którzy cenią i lubią prozę niebanalną, zaskakującą i dającą do myślenia.
BEATA IGIELSKA

