116 lat temu urodził się PAWEŁ JASIENICA, historyk, publicysta, autor wielu książek historycznych, na których wychowało się kilka pokoleń (także ja).
Jego teksty przez lata ukazywały się na łamach „Tygodnika Powszechnego”.
Najbardziej znane książki to m.in.: Polska Piastów, Polska Jagiellonów, Rzeczpospolita Obojga Narodów, Polska anarchia.
W mojej pamięci najbardziej zapisał się Pamiętnik pisarza, pierwszy raz wydany w drugim obiegu w roku 1986.
Wielka szkoda, że nie udało się Pawłowi Jasienicy go dokończyć.
To nie tylko jego autobiografia, ale i rozrachunek z Wielką Historią dwudziestego stulecia.
To również książka pełna rozważań na temat dobra i zła, honoru i moralnego upadku, walki o wolność (w jej wszystkich aspektach) i zeszmacenia się, odwagi i tchórzostwa…
Przeczytałam całość jednym tchem. Autor niezwykle ciekawie i barwnie opisuje swoje dzieciństwo i młodość spędzone w carskiej Rosji, na polskich Kresach i w Warszawie.
Wspomina także, ze względu na cenzurę krótko, oględnie – burzliwy czas drugiej wojny światowej, swój udział w walkach AK oraz epizod w oddziałach Łupaszki.
Z tego ostatniego nieco się tłumaczy, wyjaśniając, że po tym jak został ranny we wrześniu 1945 roku, musiał opuścić brygadę, więc nie mógł brać udziału w zbrodniach dokonywanych przez podkomendnych Łupaszki na ludności cywilnej (co niektórzy próbowali mu zarzucać).
Jasienica wyjaśnia, skąd wziął się jego literacki pseudonim i dlaczego zaczął się nim posługiwać.
Ciepło i interesująco pisze o swojej rodzinie, zwłaszcza o przodkach, a także o nauczycielach, dowódcach, literackich i naukowych mistrzach oraz moralnych autorytetach.
Dzieli się nie tylko osobistymi przeżyciami, ale i głębokimi refleksjami na tematy związane z historią i wojną, uważając, że żadne warunki nie usprawiedliwiają zeszmacenia się. Odróżnia sytuacje, w których łamano ludziom kręgosłupy od wyrachowania i świadomego ześwinienia się.
Polecam z czystym sumieniem, nie tylko fanom prozy historycznej autora.
BEATA IGIELSKA

