56 lat kończy dziś TOSCA LEE, amerykańska pisarka, autorka nagradzanych powieści historycznych, fantasy i thrillerów, z których część ukazała się także w Polsce (m.in. „Królowa Saby”, „Judasz”, cykl Piętno krwawej hrabiny, „Diabeł. Autobiografia”).
Z innymi światami stworzonymi przez pisarkę nie jest mi po drodze, ale pozytywne wrażenie zrobiły na mnie jej zbeletryzowane biografie postaci historycznych.
Polecam szczególnie „Judasza”. Niewątpliwie Tosca Lee ukazuje tytułowego bohatera w zupełnie innym świetle niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. W jej ujęciu ten apostoł nabiera ludzkich cech, stając się niejako narzędziem w rękach Boga, człowiekiem, który miał niewielki wpływ na swoje życie, który szczerze kochał Jezusa i był przez niego faworyzowany, lecz – jak każdy człowiek – nieświadomie popełnił błąd.
Autorka stara się obalić powszechne przekonanie, że Judasz był zdrajcą, który z chciwości i z powodu fałszywego charakteru wydał Jezusa na śmierć za trzydzieści srebrników.
Bohater powieści to człowiek rozdarty wewnętrznie, pełen dylematów i wątpliwości, ciężko doświadczany przez los od dzieciństwa, obwiniający się za śmierć najbliższych.
Czy taki ktoś mógłby w wyrachowany sposób zdradzić i sprzedać swojego ukochanego Mistrza? To pytanie nieustannie towarzyszy czytelnikowi podczas lektury, podobnie jak inna kwestia: czy ja postąpiłbym (postąpiłabym) tak samo?
Całość napisana jest w ciekawy sposób – wyszukany styl łączy się z prostotą, obok czysto epickich fragmentów występują partie liryczne, ale to drugie wydało się zbyt przekombinowane i manieryczne, czasem zbyt wydumane, lecz nie popsuło mi lektury.
BEATA IGIELSKA
źródło zdj. – wikipedia

