KARTKA Z KALENDARZA – 6 grudnia

143 lata temu zmarł Anthony Trollope, brytyjski pisarz, jeden z moich ulubionych klasyków.

Zasłynął przede wszystkim jako autor takich powieści jak: Rodzina Palliserów, Dziedzictwo Belton, cykl Kroniki Bersetshire…

Jeśli nie znacie jego prozy, to zachęcam do jej czytania.

Dobrze zacząć od „Dziedzictwa Belton”.

To powieść słabsza niż te, które mają w swoim dorobku siostry Brontë czy Elizabeth Gaskell, ale czyta się z wielką przyjemnością. Fabuła nie jest wyszukana, akcja w większości wydaje się przewidywalna i na pewno nie zachwyci miłośników mocnych wrażeń i suspensu, jednak nie żałuję zanurzenia się w świecie wiktoriańskich konwenansów, tłumionych uczuć, ciągłych wahań i rozpamiętywania tego, co się zrobiło lub powiedziało.

Mimo iż od czasów opisanych przez Trollope’a wydają się nas dzielić lata świetlne, pewne zachowania, uprzedzenia i zależności wciąż pozostają niezmienne – nawet w XXI wieku można znaleźć chorobliwie zaborcze matki, mężów-pantoflarzy, maminsynków nie potrafiących przeciąć symbolicznej pępowiny i żyjące pod presją otoczenia młode kobiety, które miotają się między pragnieniem niezależności i przywiązaniem do społecznych konwenansów. Te ostatnie wcale nie wymarły wraz z postępem cywilizacyjnym – zmieniły jedynie swój charakter, może nieco złagodniały, ale w wielu środowiskach wciąż dochodzą do głosu.

Autor ze znajomością tematu pokazał obyczajowość dziewiętnastowiecznego społeczeństwa angielskiego. Sporo jest w tej powieści krytycyzmu; narrator będący porte parole Trollope’a nieraz wyszydza wiktoriański savoir-vivre, zwłaszcza obsesyjne przywiązanie do pozycji społecznej, sztuczną wyniosłość i materializm postaci, wyraźnie opowiadając się za uczuciowością i spontanicznością, którą reprezentują jedynie kuzyn głównej bohaterki i jej sąsiadka.

„Dziedzictwo Belton” na pewno spodoba się miłośnikom angielskiej klasyki, ale sądzę, że powieść może trafić do każdego czytelnika, jednak pod warunkiem, że odczyta on ją w kontekście historyczno-literackim (tylko wtedy, moim zdaniem, może być to udana lektura).

BEATA IGIELSKA