Dziś 68. urodziny BARBARY KOSMOWSKIEJ, autorki wielu powieści dla dorosłych oraz książek dla dzieci młodzieży (m.in. Teren prywatny, Buba, Niebieski autobus, Niezłe ziółko, Ukrainka, Tru…).
Twórczość tej pisarki towarzyszy mi od dawna i nigdy mnie nie rozczarowała.
Sporo jej książek zapisało się w mojej pamięci, ale szczególne miejsce zajmuje Tru – tak naprawdę opowieść dla każdego.
Przede wszystkim to książka o przygodach i codziennym życiu małego zajączka, jego rodziny i znajomych, którzy mieszkają w ubogiej dzielnicy w Koniczynach Dolnych.
Mimo iż bogaci i pewni siebie Kolorowi poniżają ich, wyśmiewają i uważają za gorszych, emigranci-szaraki robią wszystko, by czuć się godnie, nawet jeśli – jak mama Tru – muszą ciężko pracować , samodzielnie wychowywać dzieci i prowadzić dom. Zmęczenie nie przesłania im potrzeby czucia się ważnym, docenionym i szczęśliwym – mama zajączka ma liczne obowiązki, ale znajduje jeszcze czas, by organizować manifestacje i brać w nich udział. Te symboliczne gesty tylko z pozoru wydają się drobiazgami, w rzeczywistości podbudowują bohaterów na duchu i przekazują czytelnikowi ważne życiowe prawdy.
To tylko jedna – dosłowna treść książki. Ma ona również drugie dno, które wyraźnie nawiązują do palącego w ostatnich latach problemu emigrantów szukających w Europie szansy na nowe życie. Inne ważne tematy, które przewijają się całą fabułę, to: tolerancja, równouprawnienie kobiet, bezinteresowność i empatia… A także: miłość, przyjaźń, samotne macierzyństwo… Brzmi znajomo? Na pewno, gdyż Tru, będąc bajką, nie jest utworem pozbawionym realizmu i problemów, z którymi spotykamy się na co dzień, w każdym etapie życia.
„Tru” to książka bardzo mądra, nasycona wrażliwością, ucząca życia z ludźmi i dla ludzi. Te ważne treści uzupełniają barwne, piękne ilustracje autorstwa Emilii Dziubak, której prace znają i czytelnicy bajek, i kolekcjonerzy artystycznych pocztówek.
Opowieść Barbary Kosmowskiej robi duże wrażenie, jednocześnie bawiąc i ucząc dzieci myślenia oraz odczytywania symboli.
Obok treści ważnych i poważnych sporo jest tu humoru – to przede wszystkim imiona i nazwiska postaci oraz ich zachowania, które bardzo przypominają ludzi. W tym kontekście wieloznaczności nabiera imię tytułowego bohatera, nawiązując i do trusi, i do angielskiego słowa true.
To nie jedyna językowa zabawa zaproponowana przez autorkę. Warto zanurzyć się w świat mieszkańców Koniczyn Dolnych, by przeżyć wraz z nimi i chwile radości, i smutku.
BEATA IGIELSKA
(źródło zdj. – wikipedia)

