Opowieść o miłości, przyjaźni i poświęceniu

Regulamin tłoczni win pochłonęłam jednym tchem i na pewno jest to książka, która na stałe zapisała się w mojej czytelniczej pamięci.

To powieść napisana z rozmachem i znajomością tematu położnictwa, macierzyństwa oraz ludzkiej psychiki. Czasem aż trudno było mi uwierzyć, że autor – mężczyzna jest w stanie tak dogłębnie i wiarygodnie odtworzyć przeżycia zagubionych kobiet w ciąży i matek niechcianych dzieci.
Ta problematyka dominuje przede wszystkim w pierwszej części książki, ale potem również cały czas jest obecna w treści.

Bardzo wzruszający jest obraz sierocińca i życia prowadzących go ludzi. Idee, jakie im przyświecają, mogą się wydać niektórym kontrowersyjne – i to na pewno duży atut fabuły, bo wymaga od czytelnika emocjonalnego zaangażowania. Jednocześnie autor nie gra na uczuciach odbiorcy tanimi chwytami; jego postacie są skomplikowane, a ich przeżycia wewnętrzne ani trochę nie zalatują banałem.

Poruszające są losy głównych bohaterów. Sprawiając one, że Regulamin… łączy elementy powieści obyczajowej i psychologicznej z najwyższej półki.
To także powieść nawiązująca swoją kompozycją do najlepszych tradycji dziewiętnastowiecznej prozy realistycznej. Prócz tego znajdujemy tu często bezpośrednie nawiązania do angielskich klasyków: Charlesa Dickensa i Charlotte Bronte (ich książki towarzyszą bohaterom przez całe życie, odgrywając w nim ważną rolę).

Regulamin… to również piękna opowieść o miłości, przyjaźni i poświęceniu, o życiowej pasji i trudnych wyborach, o samotności i pamięci, a także o szacunku dla drugiego człowieka i tolerancji.
Można odczytywać to dzieło na różnych poziomach, za każdym razem jednak z niesłabnącym podziwem dla wyobraźni i talentu autora.

Polecam wszystkim, którzy cenią niebanalne historie, dające do myślenia i chwytające za serce w sposób wyrafinowany i kunsztowny.

BEATA IGIELSKA