34 lata temu zmarł Alfred Szklarski, autor książek dla dorosłych i dla młodzieży. Największą sławę przyniósł mu cykl powieściowy o przygodach Tomka Wilmowskiego.
Czytaliście? Pamiętacie? A może byliście i nadal jesteście fanami twórczości autora?
W mojej biblioteczce wciąż znajduje się wydanie „Tomka na wojennej ścieżce” z 1967 roku, z ilustracjami Józefa Marka – mam do tego egzemplarza wielki sentyment… (nie tylko dlatego, że jest nieco starszy ode mnie
).
Przy okazji dodam, że kilka lat temu ukazała się udana kontynuacja cyklu o Tomku, której współautorem jest Maciej J. Dudziak.
Z wielką przyjemnością i sentymentem wróciłam do klimatów z dzieciństwa.
Niektórzy zarzucają autorowi, że napisał „Tomka na Alasce” zbyt nowocześnie, że za bardzo odszedł stylem i wydarzeniami od pierwowzoru, ale mi to właśnie przypadło do gustu – żyjemy już w innych czasach i – nie oszukujmy się – dziś Szklarskiego „cywilizacja białego człowieka” razi i uwiera.
BEATA IGIELSKA
(źródło zdj. – wikipedia)

