„Między książkami” to międzynarodowy bestseller. I nic dziwnego – czyta się tę powieść szybko, z wielką przyjemnością i emocjami. Raz się śmiejemy, innym razem wzruszamy. A także zachwycamy sposobem, w jaki Gabrielle Zevin pisze o miłości do literatury.
Ajay Fikry po śmierci żony prowadzi samodzielnie księgarnię na Alice Island. Nie ma zbyt wielu klientów, tym bardziej, że nie lubi sprzedawać chłamu. Nie przepada za turystami, chociaż to dzięki nim jego interes jakoś się kręci. Nie znosi też kontaktów z przedstawicielami wydawnictw oferujących książki na sprzedaż. Nic dziwnego, że złości się, gdy pewnego dnia odwiedza go młoda agentka handlowa, która w dodatku doprowadza do bałaganu. Nieważne, że Amelia przypadkowo przewróciła stosy książek. Już sama jej wizyta doprowadza Ajaya do wściekłości…
To jednak nic w porównaniu z kolejnymi wydarzeniami, które można uznać za katastrofy. Najpierw ktoś okrada księgarza z cennego egzemplarza tomiku wierszy Edgara Allana Poego, a potem zdesperowana kobieta zostawia w jego sklepie dwuletnią córkę i …znika.
Szybko okazuje się jednak, że pojawienie się malutkiej Mai zmienia życie Fikry’ego w zadziwiający sposób…
A gdy los znowu stawia na jego drodze Amelię, robi się jeszcze ciekawiej.
Można by pomyśleć, że to przewidywalna historia miłosna, ale tak nie jest. Jeżeli ktoś liczy na słodki i banalny romans, to się zawiedzie.
Powieść Gabrielle Zevin opowiada o miłości, ale w nieszablonowy sposób. W dodatku autorka ciekawie ukazuje różne oblicza tego uczucia – to miłość rodzicielska, miłość między mężczyzną i kobietą, a także miłość do książek, bez których – tak jak bez ukochanego człowieka – trudno jest żyć.
Wątki miłosne dotyczą nie tylko głównych bohaterów, ale i postaci drugoplanowych. Nieraz to zawody i rozczarowania, innym razem – wyzwanie albo zdolność do poświęceń lub namiętność.
W niezwykły sposób autorka ukazała czytelniczą pasję Ajaya i jego bliskich. Książki odgrywają w ich życiu niezwykle ważną rolę. To nie tylko czerpanie przyjemności i innych korzyści z czytania. To również sposób porozumiewania się, przekazywania sobie myśli, dzielenia się, dawania i obdarowywania.
Dlatego właśnie ta powieść jest niezwykłą gratką dla książkowych moli (czytelnicze inspiracje to oddzielny temat).
Bardzo spodobał mi się styl pani Zevin. Pisze ona lekko, ale z dbałością o styl i język. W narracji i dialogach potoczne stwierdzenia przeplatają się z pięknymi, nieraz lirycznymi opisami.
Pięknie autorka pisze o uczuciach i wewnętrznych przeżyciach swoich bohaterów, których kreacje są na pewno jednym z największych plusów.
Nie jest to książka, w której akcja pędzi z zawrotną prędkością, a jednak wiele tu się dzieje. Śledzenie codziennych perypetii postaci na przestrzeni lat oraz retrospekcji to fascynująca czytelnicza przygoda.
Polecam z czystym sumieniem !!!
BEATA IGIELSKA


Dodaj komentarz