„Koszmarny dom i inne opowieści o duchach” to pierwsze polskie wydanie najlepszych opowiadań Alfreda McLellenda Burrage’a, które ukazało się 27 lipca.
Ten cykl mniej i bardziej znanych małych form klasyków angielskich (czasem też amerykańskich) ukazuje się od lat nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka.
Tak naprawdę to lektura na każdą porę roku i jest wielką gratką dla miłośniczek oraz miłośników klasyki z wysokiej półki, zwłaszcza literatury grozy.
Motyw łączący opowiadania Burrage’a to przede wszystkim tytułowy dom, który pojawia się nie tylko w pierwszym utworze, ale i w kolejnych opowieściach.
Raz jest to tajemniczy zamek, innym razem dwór czy wiktoriańskie domostwo albo tylko pokój lub dziedziniec.
Wszędzie tam dzieją się niesamowite, zaskakujące, tajemnicze rzeczy.
Czy to zjawiska nadprzyrodzone, czy też wybujała wyobraźnia bohaterów?
Na odpowiedzi nieraz trzeba zaczekać do finału. Bywa jednak i tak, że zakończenia są otwarte, co daje pole do popisu wyobraźni czytelnika.
Bohaterowie pochodzą z różnych miejsc i środowisk, podobnie jak narratorzy, który raz są tylko świadkami wydarzeń lub opowiadają o tym, co usłyszeli, a innym razem stają się postaciami uczestniczącymi w akcji.
Czytało mi się ten zbiór z wielką przyjemnością, gdyż jestem miłośniczką angielskiej klasyki, w której wciąż jest wiele do okrycia.
Dziś groza opowieści Burrage’a na pewno nie robi już na czytelnikach takiego wrażenia jak na odbiorcach z czasów autora, nadal jednak udziela się czytającemu niepokój i napięcie, wciąż wyczekuje się niecierpliwie kolejnych zdarzeń i zakończeń.
Warto zwrócić uwagę na piękny, bogaty język i styl. Można się nimi delektować bez końca. I jest to na pewno jedna z największych zalet zbioru.
Niemal 500 stron! – czyli jest co czytać, zwłaszcza wieczorami, bo wtedy chyba taka lektura smakuje najlepiej.
BEATA IGIELSKA

