„Bracia Hioba” to napisana z ogromnym rozmachem (ponad 900 stron!) , bardzo ciekawa historyczna powieść wielowątkowa, od której trudno się oderwać.
Od pierwszych stron śledziłam losy bohaterów z zapartym tchem, ale zainteresowały mnie nie tylko ich burzliwe perypetie.
Ujął mnie sposób pokazania sytuacji osób niepełnosprawnych w średniowieczu.
Wstrząsający jest stosunek Kościoła do ludzi z ułomnościami fizycznymi i psychicznymi, którzy traktowani są jak trędowaci, a nawet gorzej, gdyż stają się nie tylko niepożądani w społeczeństwie, ale padają ofiarami wymyślnych szyderstw i prymitywnej przemocy. Ich inność budzi najczęściej zabobonny lęk i tylko niektórzy bohaterowie mają w sobie tyle dobroci i mądrości, by spojrzeć na nich przychylnie, by współczuć, nieść pomoc i przynajmniej spróbować zrozumieć odmienność, która nie musi oznaczać bycia gorszym.
Rzekomo opętani okazują się także ludzie z nieznanymi wówczas chorobami, czego przykładem może być cierpiący na epilepsję młodzieniec.
Inny ważny problem poruszony przez autorkę to nietolerancja religijna, którą obrazują stosunki między chrześcijanami i żydami. Ci drudzy często są posądzani o czary i rytualne zbrodnie, padają ofiarami pogromów, są prześladowani w majestacie „prawa” jako ci, którzy ukrzyżowali Chrystusa i nieczyści lichwiarze. Bywa, że okazują się kozłami ofiarnymi, gdy ich dłużnicy nie są w stanie wywiązać się z finansowych umów.
Rebecca Gablé napisała powieść ponadczasową – o odwiecznych uprzedzeniach, stereotypach, przesądach, które pokutowały nie tylko w średniowieczu, lecz są wciąż żywe także w środku współczesnej nam Europy.
Autorka nie popadła jednak w sztampę, pokazując, że w każdej zbiorowości społecznej i religijnej znajdują się ludzie dobrzy i źli, mądrzy i głupi, postępowi i zacofani, inteligentni i ograniczeni…
W tym przesłaniu na pewno tkwi siła książki, czyniąc ją nie tylko utworem historycznym, ale przede wszystkim głęboko i przejmująco humanistycznym.
Polecam wszystkim, którzy lubią monumentalne powieści o dynamicznej fabule, dostarczające nie tylko silnych wrażeń, ale dające też (a może przede wszystkim) wiele do myślenia.
BEATA IGIELSKA

