
•
Rzecz o polskich kryminałach – czyli warto czytać czy nie warto? Zacznę od tego, że powieści i opowiadania kryminalne towarzyszą mi od dzieciństwa. To wtedy poznałam książki Agathy Christie, Artura C. Doyle’ a, Joanny Chmielewskiej i Joe’go Alexa (czyli Macieja Słomczyńskiego). Rozkochałam się w nich i do dziś mam słabość do kryminałów retro, a także wszelkich tego typu opowieści,

•
O literackich stereotypach małe co nieco… Staram się nie ulegać stereotypom. A jednak gdzieś w podświadomości czai się myśl, że literatura czeska musi być zabawna. Wzięło się to zapewne stąd, że moje pierwsze doświadczenia czytelnicze były właśnie pełne humoru. Pamiętam, jak zaśmiewałam się przed laty z przygód Dobrego Wojaka Szwejka, a obraz ten utrwaliła w dzieciństwie ekranizacja,

•
NIE JEST ŹLE – czyli młodzież czyta! Co jakiś czas natykam się w różnych miejscach na młodych czytelników. Sporo mam w głowie takich obrazków. Kilka miesięcy temu w pewnej księgarni spotkałam wnuczkę z babcią. Babcia bardzo się spieszyła, ale nastolatka ją uspokajała, że zdąży ten obiad ugotować. A w pewnym momencie usłyszałam, że jak się

•
TO NIE ZAWSZE BYŁA BAJKA, czyli jak znienawidziłam moją ciotkę Książki z dzieciństwa kojarzą mi się bardzo dobrze – z przygodami bohaterów, które przeżywałam jak własne, czytaniem pod kołdrą z latarką, beztroskim czasem, który można było poświęcać na długą lekturę. Sporo jest takich książek, które czytałam wiele razy. Tak często, że znałam je niemal na pamięć. To