
•
„Kolej podziemna” to powieść, którą czyta się jednym tchem. Bardzo mnie wciągnęła, chociaż przyznam z ręką na sercu, że nie wiem, czemu miało służyć wprowadzenie tytułowej kolei w sensie dosłownym, czyli uczynienie jej podziemną podróżą. Nie dostrzegłam w tym ani symboliki, ani metaforyki (może z wyjątkiem ostatnich fragmentów). Ciekawie pokazane zostały burzliwe losy głównej bohaterki, zbiegłej niewolnicy

•
142 lata temu urodził się KORNEL MAKUSZYŃSKI, poeta, prozaik, felietonista. Znany jest przede wszystkim jako autor książek dla dzieci i młodzieży (m.in. „Przygody Koziołka Matołka”, „Awantury i wybryki małej małpki Fiki Miki”, „Awantura o Basię”, „Panna z mokrą głową”, „Szatan z siódmej klasy”, „Przyjaciel wesołego diabła”, „O dwóch takich, co ukradli księżyc”), ale pisał też dla dorosłych

•
„Gorzki smak rosolisu”, drugi tom Lwowskiej opowieści Katarzyny Majewskiej – Ziemby, w niczym nie ustępuje pierwszej części, o której pisałam wczoraj. Jest na pewno bardziej dramatycznie, gdyż wybucha druga wojna światowa i Lwów trafia najpierw pod okupację sowiecką, potem niemiecką. Kolejne przyjście Armii Czerwonej wcale nie oznacza wyzwolenia. To kolejny totalitaryzm. Z zapartym tchem śledzimy losy Rebeki i jej rodziny oraz

•
„Pozdrowienia z Wrocławia” to trzeci tom cyklu Dwa miasta Moniki Kowalskiej. Przeczytałam tę powieść z zainteresowaniem, ale nie ukrywam, że okazała się ona słabsza niż dwa poprzednie tomy. Tym razem akcja rozgrywa się przede wszystkim w latach 60. minionego wieku. Ada nadal przeżywa ciężkie chwile z mężem, który notorycznie ją zdradza i dopuszcza się przemocy. Pozostałe dwie siostry Szubówny także

•
11 lat temu zmarł TADEUSZ KONWICKI, jeden z moich ulubionych twórców, wybitny pisarz, scenarzysta i reżyser; autor wielu znanych książek, m.in. „Kronika wypadków miłosnych”, „Mała apokalipsa”, „Kompleks polski”, „Rzeka podziemna, podziemne ptaki”, „Rojsty”, „Kalendarz i klepsydra”… Tym, którzy chcą lepiej poznać życie i twórczość Tadeusza Konwickiego, polecam biograficzną opowieść „Cudzoziemiec tranzytowy” Lidii Sadkowskiej-Mokkas. Autorka opisuje życie pisarza, zaczynając od

•
„Wrocławskie tęsknoty” to drugi tom cyklu Dwa miasta Moniki Kowalskiej. Przeczytałam z zainteresowaniem, bo ta część jest równie ciekawa jak pierwsza („Lwowska kołysanka”). Akcja zaczyna się w 1945 roku. To właśnie do Wrocławia trafia z Kresów rodzina Szubów. Droga do tego miejsca jest pełna cierpień, a i pierwsze powojenne lata są trudne. W mieście pełnym ruin i szabrowników jest

•
„Moja krótka historia” to autobiografia Stephena Hawkinga. Jej tytuł wyraźnie zawiązuje do jego najbardziej znanej książki wybitnego fizyka „Krótka historia czasu”, która pierwszy raz ukazała się w 1988 roku i od szybko stała się światowym bestsellerem. Okazało się bowiem, że o największych osiągnięciach naukowych z fizyki, astronomii i kosmologii można pisać w sposób przystępny i pasjonujący, przemawiający nawet do

•
Są książki, których akcja wcale nie pędzi z zawrotną prędkością, a jednak trudno oderwać się od lektury. Tak właśnie jest w przypadku opowieści Chloe Dalton „Jak wychować zająca”. Autorka, która podczas pandemii zamieszkała w starym domostwie na angielskiej prowincji, pewnego dnia podczas spaceru znalazła maleńkiego zajączka. Bez jej pomocy zwierzę by nie przeżyło. Przyniesiony do domu

•
70 kończy dziś ELIZABETH STROUT, amerykańska pisarka, autorka wielu bestsellerowych powieści, doskonale znanych również w Polsce, m.in. „Mam na imię Lucy”, „Bracia Burges”, „To, co możliwe”, „William”, „Olive Kitteridge”.. Za tę ostatnią wymienioną książkę otrzymała w 2009 r. Nagrodę Pulitzera. Już kiedyś ją polecałam, więc może dziś – dla odmiany – co nieco ode mnie o książce „Bracia Burgess”… To

•
Dziś 94. rocznica urodzin UMBERTA ECO, wybitnego mediewisty, filozofa, intelektualisty, autora wielu książek (powieści, zbiorów esejów i felietonów), jednego z moich ulubionych pisarzy. Zakochałam się w jego twórczości, będąc studentką. To było dekady temu i wtedy nie był w Polsce zbyt popularny. Sławę przyniosła mu w kraju nad Wisłą ekranizacja powieści „Imię róży”. Przeczytałam chyba wszystko, co ukazało