
•
KARTKA Z KALENDARZA 69 lat kończy dziś MAŁGORZATA KALICIŃSKA, autorka znanych i lubianych powieści obyczajowych. Sławę przyniósł jej cykl o Rozlewisku, dodatkowo spopularyzowany dzięki serialowej ekranizacji. Pamiętam, jak lata temu czytałam te powieści – bardzo mnie ukoiły i dobrze wpłynęły na mój nastrój… Nie wszystkie kolejne książki Kalicińskiej przypadły mi do gustu, ale na pewno jest to jedna z najbardziej

•
Już pierwsze zdania „Kronik Skrzatów” Marbelli Atabe zachęcają do dalszej lektury: „Bladosrebrny pyzaty Księżyc sprawował cichą, nocną wartę. Sprawdzał, czy gwiazdy świecą, te sreberka czasem lubiły poleniuchować…”. Ciekawa i klimatyczna jest cała książka, czyli 1. tom cyklu – „Marbella”. Kim jest ta tajemnicza postać, która ma na imię tak jak autorka? O tym dowiadujemy się dość szybko, śledząc codzienne

•
Odkąd lata temu przeczytałam bestseller „Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem”, systematycznie sięgałam po książki Olivera Sacksa.Każdorazowo lektura okazywała się udana i dająca do myślenia.Tak też było z „Wdzięcznością”, która bardzo mnie poruszyła i skłoniła do refleksji nad światem, przemijaniem i śmiercią.A także życiem i jego wartością, gdyż cztery eseje składające się na tę

•
„Wyższe sfery” Mariusza Staniszewskiego to druga część cyklu o Krzysztofie Froniszu, dziennikarzu śledczym, który nigdy nie odpuszcza i ma bardzo dobrą opinię w swoim środowisku zawodowym. Mimo iż to kontynuacja powieści „Kartel” można ją czytać jako odrębną całość. Z Krzysztofem kontaktuje się zrozpaczona kobieta, której mąż najpierw zniknął z dziećmi w niewyjaśnionych okolicznościach, a potem popełnił samobójstwo. Taka jest

•
Literatura Orientu zawsze mnie fascynowała, ale ostatnio mam wyjątkową słabość do prozy japońskiej i koreańskiej.Właśnie do tej drugiej zalicza się bestsellerowa powieść Jiyoung Kang „Mordercza pani Shim”, której lektura okazała się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.Pochłonęłam ją jednym tchem, doskonale bawiąc się przy czarnym humorze, ale nie zabrakło chwil na refleksje i wzruszenia, zwłaszcza w kwestii

•
137 lat temu urodziła się JANINA PORAZIŃSKA, autorka książek dla dzieci i młodzieży, tłumaczka i redaktorka. Jej najbardziej znane utwory to: Kto mi dał skrzydła (o Janie Kochanowskim), Kichuś majstra Lepigliny, W wojtusiowej izbie, Pamiętnik Czarnego Noska, Szewczyk Dratewka, Kozucha Kłamczucha, Psotki i śmieszki… Wszystkie te książki przeczytałam w dzieciństwie, a niektóre były moimi ulubionymi lekturami (także szkolnymi). Uwielbiam

•
38 lat temu zmarła EWA SZELBURG – ZAREMBINA, autorka wielu książek dla dzieci i młodzieży, ale warto wiedzieć że pisała także dla dorosłych. Jej „Bardzo dziwne opowieści” to jedna z ulubionych i najważniejszych książek mojego dzieciństwa.Do dziś mam w pamięci i wierszowane, i pisane prozą baśnie, zwłaszcza tę o Szklanej Górze.I niezapomniane ilustracje Szancera – to obrazy na stałe utrwalone na

•
50 lat temu zmarł KAZIMIERZ MOCZARSKI, autor głośnej książki „Rozmowy z katem”, która w nieocenzurowanej wersji ukazała się dopiero w 1992 roku. Moczarski był żołnierzem AK. W sierpniu 1945 roku został aresztowany przez ubeków i przez kilka lat przebywał w mokotowskim więzieniu. Był torturowany i za konspiracyjną działalność oraz udział w Powstaniu Warszawskim został skazany na 10 lat więzienia.

•
47 lat temu zmarł JAN PARANDOWSKI, wielki piewca i popularyzator kultury antycznej, autor słynnej „Mitologii”, ale i innych wartościowych książek, na których wychowały się pokolenia (m.in. „Alchemia słowa”, „Przygody Odyseusza”, „Dysk olimpijski”, „Za zamkniętymi drzwiami czasu”…) Był dwa razy nominowany do literackiej Nagrody Nobla. Dla mnie to pisarz wyjątkowy, bo po tym, jak w dzieciństwie przeczytałam jego książki, zaczęła

•
65 lat kończy dziś KRISTIN HANNAH, amerykańska pisarka, autorka wielu bestsellerowych powieści, której książkowym molom, zwłaszcza miłośnikom prozy obyczajowej, na pewno nie trzeba przedstawiać. Wiem, że także w naszej grupie są czytelniczki pochłaniające jej książki. I to chyba dobre określenie, bo najczęściej te powieści łyka się jednym tchem i bardzo trudno oderwać się od lektury. Ja również lubię