
•
Po powieści Katarzyny Zyskowskiej sięgam w ciemno. Nigdy się nie zawiodłam na jej prozie, więc również po „Historię złych uczynków” sięgnęłam z nadzieją na udaną lekturę. A ta okazała się niesamowicie wciągająca i pełna emocji. Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Współcześnie poznajemy Ninę, która opuszcza rodzinny dom i wyjeżdża na studia do Warszawy. Szybko ulega urokowi młodego, przystojnego