
•
143 lata temu zmarł Anthony Trollope, brytyjski pisarz, jeden z moich ulubionych klasyków. Zasłynął przede wszystkim jako autor takich powieści jak: Rodzina Palliserów, Dziedzictwo Belton, cykl Kroniki Bersetshire… Jeśli nie znacie jego prozy, to zachęcam do jej czytania. Dobrze zacząć od „Dziedzictwa Belton”. To powieść słabsza niż te, które mają w swoim dorobku siostry Brontë czy Elizabeth Gaskell, ale czyta się

•
Do wszelkich kontynuacji pisanych po latach przez innych autorów zawsze podchodzę sceptycznie. Ciekawią mnie one jednak, zwłaszcza, gdy dotyczą moich ulubionych pisarzy. Po uzupełnioną przez Dorotę Combrzyńską-Nogalę powieść Charlotte Brontë „Chcę wszystko” sięgnęłam z wielkimi nadziejami, ale i z obawami. Jedne i drugie okazały się słuszne. Całość jest intrygującą historią, utrzymaną w klimacie typowym dla dziewiętnastowiecznej prozy angielskiej i twórczości najsłynniejszej

•
„Z dala od zgiełku” Thomasa Hardy’ego to opowiedziana niespiesznie historia miłości, przyjaźni, poświęcenia oraz życia na dziewiętnastowiecznej angielskiej prowincji. Mimo iż akcja nie pędzi z zawrotną prędkością, czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Uwagę czytelnika zwracają bowiem burzliwe uczucia bohaterów i ich sercowe perypetie. Postacie są nieco szablonowe, bardzo wyraźnie zaznaczona jest granica między czarnymi charakterami