
•
„Kolej podziemna” to powieść, którą czyta się jednym tchem. Bardzo mnie wciągnęła, chociaż przyznam z ręką na sercu, że nie wiem, czemu miało służyć wprowadzenie tytułowej kolei w sensie dosłownym, czyli uczynienie jej podziemną podróżą. Nie dostrzegłam w tym ani symboliki, ani metaforyki (może z wyjątkiem ostatnich fragmentów). Ciekawie pokazane zostały burzliwe losy głównej bohaterki, zbiegłej niewolnicy