
•
Po każdą powieść Wojciecha Chmielarza sięgam z nastawieniem na udaną lekturę. Tak też było w przypadku „Złotowłosej”, która ukazała się 15 października. Już od pierwszych zdań akcja trzyma w napięciu – gdy dowiadujemy się, że Urszula została napadnięta w miejskim parku przez …niedźwiedzia. Sytuacja wydaje się dziwna i absurdalna, tym bardziej, że bohaterka odzyskuje przytomność w jakimś ciemnym, zamkniętym pomieszczeniu.