
•
Dwa lata temu przeczytałam „Hotel na uboczu” Doroty Glicy. Była to udana lektura, więc po jej powieść „Zatruta przyjaźń” sięgnęłam z nadziejami na powtórkę pozytywnych wrażeń. Niestety, rozczarowałam się. Zaczyna się obiecująco, chociaż intrygująco. Prolog będący pewną rozmową w szpitalu zapowiada coś groźnego. I rzeczywiście – robi się groźnie i tajemniczo, gdy przenosimy się do początku lat 90. minionego wieku.