Opowieść o wojnie, miłości i tajemnicach

„Biała perła” Kate Furnivall to bardzo dobrze skonstruowana, trzymająca w napięciu powieść, która łączy wątki obyczajowe, miłosne, sensacyjne i wojenne.

Akcja zaczyna się w 1941 roku na Malajach. Już na pierwszych stronach poznajemy Connie Hadley, piękną, wzbudzającą zaufanie żonę plantatora. Skrywa ona jednak wielką tajemnicę…
Całość przeczytałam z wielką przyjemnością i zainteresowaniem, chociaż muszę przyznać, że pod koniec, gdy bohaterowie przebywali na wyspie, miałam chwile znużenia (na szczęście, były to tylko chwile).

Autorka stworzyła ciekawych, przekonujących bohaterówsplatając ich losy w intrygujący sposób.

Skomplikowane relacje, tajemnice z przeszłości i odmienność kulturowa powodują, że stosunki między postaciami nie układają się dobrze, pełno w nich napięć, podejrzeń, niedopowiedzeń i wzajemnych pretensji.

Sekrety mają niemal wszyscy, a to dodatkowo podsyca ciekawość czytelnika. Nawet wówczas, gdy pod koniec lektury wydaje się, że odkryte zostały wszystkie karty, czeka na odbiorcę spora niespodzianka.

Autorce udało się nie tylko zaciekawić złożonymi przeżyciami bohaterów. Ujmujące są opisy malajskiej przyrody oraz kultury, nieraz bardzo przejmujące, a nawet wstrząsające. Podobnie rzecz ma się z wojennymi zdarzeniami, które decydująco wpływają na przyszłość postaci.

Powieść napisana jest lekko, ale literackim stylem. Nie ma tu banalnych dialogów, chociaż niektóre wydarzenia bywają przewidywalne. Nie psuje to jednak przyjemności czytania.

Ostatnie strony książki to opowiadanie, które stanowi kontynuację losów bohaterów „Białej perły”.

POLECAM SZCZERZE! Prawie 550 stron połyka się jednym tchem.

BEATA IGIELSKA