48 lat kończy dzisiaj MAGDALENA KORDEL.
Pisarka może pochwalić się wieloma książkami, które są chętnie czytane. To m.in. „48 tygodni”, cykle: „Malownicze”, „Uroczysko”, „Przystań śpiących wiatrów”, „Wilczy dwór”, „Miasteczko”, „Kocham Cię, życie” – pod patronatem naszej grupy…
Lubię i cenię prozę pani Kordel, gdyż jest interesująca, ciepła, momentami zabawna, innym razem wzruszająca, poważna i niezmiennie skłania do refleksji. Nie ma w niej miejsca na banały i lukrowanie rzeczywistości.
Poniżej co nieco o książce, od której zaczęła się moja przygoda z twórczością pisarki…
„Tajemnicę bzów” zaczęłam tylko przeglądać. Szybko jednak przerzucanie stron zamieniło się w czytanie, a gdy już zaczęłam, to nie mogłam oderwać się od lektury.
Było to moje pierwsze spotkanie z cyklem „Malownicze”, a ponieważ nie znałam dwóch poprzednich tomów, nie zawsze orientowałam się w zawiłościach życia Magdy, jednak wcale mi to nie przeszkadzało, gdyż od bieżących zdarzeń znacznie bardziej zainteresowała mnie historia sprzed lat.
Ujmująco pokazane zostały losy starszej pani, która wraca wspomnieniami do czasów przedwojennych i wojennych, wcześniej opowiadając jeszcze o losach swoich przodków i tajemnicy związanej z rodzinną pamiątką w postaci pięknego pierścionka.
Autorka ma dar opowiadania, posługuje się gawędziarskim stylem, który sprawia, że czyta się powieść jednym tchem.
Plus należy się także za plastyczne i nastrojowe opisy przedwojennego Lwowa – niemal widzi się stare uliczki i zaułki, kamienice, sklepiki, słynną restaurację Baczewskiego i pomniejsze, ale nie mniej znane wówczas lokale.
Była to bardzo przyjemna lektura, której dodatkowym atutem jest zaskakujące zakończenie.
BEATA IGIELSKA
(źródło zdj. – wikipedia)

