„Książka, której nie ma” Santiago Pajaresa intryguje od pierwszych stron.
Główny bohater, David Peralto, to wydawca, który systematycznie otrzymywał od anonimowego pisarza wspaniałe teksty. Nagle jednak przesyłki przestają do niego docierać, więc postanawia on odnaleźć tajemniczego autora. Problem w tym, że nie wie, gdzie ten twórca mieszka…
To ciekawa, ciepła i intrygująca powieść o książkach i miłości do nich, o pisaniu, tworzeniu, czytaniu i sensie życia.
Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę; szukanie tajemniczego autora sagi podnosi napięcie i sprawia, że momentami czyta się tę powieść jak kryminał. Przyznam, że próbowałam bawić się w detektywa, ale gdy w pewnym momencie wszyscy wydali mi się podejrzani, odpuściłam sobie
.
Nie jest to książka pozbawiona wad. Niektóre fragmenty wydały mi się banalne, ale nie są one tak częste i nachalne, by miały popsuć lekturę.
W moim odczuciu przeważa tu tchnące ze stron ciepło, optymizm i radość z codzienności. To rzeczy, których często nam brakuje, których nie doceniamy, może dlatego tak bardzo chwytają za serce.
Jest w tej powieści sporo ciekawych myśli o życiu i o książkach, o urokach czytania i umiejętności cieszenia się tym, co się ma.
Polecam jako lekką, ale na swój sposób oryginalną historię, która zapada w pamięć.
BEATA IGIELSKA

