Nie tylko kryminał

Małgorzatę Sobieszczańską znałam dotychczas jako autorkę bardzo dobrych powieści obyczajowych. Okazało się, że pisarka tworzy także ciekawe kryminały, czego przykładem jest „Złoty Krąg”.

Akcja rozgrywa się współcześnie. W małej miejscowości nad Zalewem Zegrzyńskim zamordowany zostaje miejscowy kloszard. Sposób, w jaki dokonano zbrodni, poraża, a mieszkańcy nie mogą nadziwić się, że ktoś zabił człowieka, który nikomu nie wadził.

Do prowadzonego przez miejscowy komisariat śledztwa włącza się policyjna para z komendy stołecznej. Szybko okazuje się, że Aneta January nie znają specyfiki małego miasteczka, ale pomaga im miejscowa policjantka. Magda dopiero teraz ma okazję wykazać się inicjatywą i inteligencją, gdyż wcześniej była ledwie tolerowana przez seksistowskiego przełożonego.

Sprawa od początku wydaje się tajemnicza. Tropy mnożą się, a na śledczych naciska „góra”, gdyż trwa właśnie kampania wyborcza.

Pracy policjantom na pewno nie ułatwiają ich odmienne charaktery i poglądy. January to tradycjonalista i zwolennik spokojnego życia rodzinnego, Aneta jest wojującą feministką i lesbijką, a Magda walczy z kompleksami dziewczyny z prowincji. Dużo musi się wydarzyć, zanim wzajemne animozje ustąpią i bohaterowie zaczną się po ludzku dogadywać.

„Złoty Krąg” to kryminał o złożonej intrydze; zagadce, do rozwiązania której klucz tkwi w odległej przeszłości. Nawet gdy policjanci to odkryją, wciąż będę musieli nieraz się nagimnastykować, by odkryć prawdę. A ta zaskakuje i to bardzo!

Małgorzata Sobieszczańska stworzyła nie tylko powieść trzymającą w napięciu i podnoszącą czytelniczą adrenalinę. To także demaskatorska proza, bardzo dobrze ukazująca różne problemy społeczne i mentalność rodem z polskiego piekiełka.

Jednocześnie pisarka jawi się jako mistrzyni w kreowaniu postaci – są one naturalne, przekonujące, barwne i nie zawsze jednoznaczne, co dodaje różnych smaczków.

Całość napisana jest dynamicznie, ale jest tu też miejsce na refleksje, które towarzyszą czytelnikowi nawet po odłożeniu książki na półkę.

Literacki styl poprawna polszczyzna dopełniają całości, podobnie jak odrobina satyry w inteligentnym ujęciu.

BEATA IGIELSKA