
•
„Nowe lektury nadobowiązkowe” to nie tradycyjne recenzje książek, lecz błyskotliwe felietony nimi zainspirowane. Czyta się je z wielką przyjemnością i z zainteresowaniem, gdyż autorka ma lekkie pióro i potrafi skupić się na smakowitych szczegółach. Wisława Szymborska jawi się w tym zbiorze jako wszechstronna czytelniczka, osoba wrażliwa, ale mająca też niesamowite poczucie humoru. Co ciekawe, nawet w gniotach, na których nie

•
Ależ to była lektura!Wysłuchałam „Śmiechu śmiechem” w rewelacyjnej interpretacji Zbigniewa Buczkowskiego, który do czytania felietonów Wiecha nadaje się jak nikt inny (przed oczyma wciąż mam jego filmową kreację cwaniaczka-warszawiaczka z serialu „Dom”). Teksty zadziwiają celnością spostrzeżeń, satyrycznym charakterem, ironią, poczuciem humoru i oryginalnymi puentami.Dotyczą one przede wszystkim życia w powojennej stolicy, ukazują jej klimat, mieszkańców, miejsca, zdarzenia i sposoby radzenia sobie z