
•
Książka „Kasperl i Margit” jest już u mnie i nie mogę się nią nacieszyć – może na zdjęciu tego nie widać, ale swoje waży, bo ma aż 640 stron! Zaczęłam już jakiś czas temu czytać w formie ebooka od wydawnictwa, ale przyznam, że tego typu literaturę lubię trzymać w rękach, bo nieraz wracam do wcześniej poznanych fragmentów, a w formie papierowej