Książka „Kasperl i Margit” jest już u mnie i nie mogę się nią nacieszyć – może na zdjęciu tego nie widać, ale swoje waży, bo ma aż 640 stron!
Zaczęłam już jakiś czas temu czytać w formie ebooka od wydawnictwa, ale przyznam, że tego typu literaturę lubię trzymać w rękach, bo nieraz wracam do wcześniej poznanych fragmentów, a w formie papierowej łatwiej to zrobić.
O czym jest ta wyjątkowa powieść? Na razie od siebie nie napiszę, chociaż już mogę polecić, bo jestem w połowie lektury ![]()
![]()
Poniżej zostawiam Wam co nieco od wydawcy:
„Monumentalna powieść finalisty Literackiej Nagrody Nike
Rok 1903. Wśród poznańskich rynsztoków na świat przychodzi Kasperl. Analfabeta z niewiarygodnym słuchem muzycznym i skłonnością do pakowania się w tarapaty. Wkrótce zaczyna brylować na ulicy, a jego znakiem rozpoznawczym staje się akordeon i śpiew.
Równocześnie, po drugiej stronie miasta, dziewczynka z zamożnej rodziny po jednym ze spektakli postanawia, że zostanie aktorką. Lata później przybiera imię Margit i staje się boginią berlińskiej sceny.
Pograniczny świat Polaków i Niemców chwieje się w posadach. Galopuje postęp, rozkwita popkultura, sztuka, a zaraz za wolnością idą niebezpieczne idee. Kasperl i Margit zostają wrzuceni w wir zdarzeń, w których człowiek jest jedynie marionetką w rękach znacznie potężniejszych sił.
Rozpięta na trzy dekady powieść Macieja Płazy to misternie skonstruowany melodramat i zarazem komedia łotrzykowska pełna dwudziestowiecznego życia. Ukazuje panoramę epoki w jej nieustannym fermencie: od wielkiej wojny, przez powstanie wielkopolskie, po narodziny nazizmu. Rejestruje unikalne gwary, prowadzi drogami nędzy oraz przepychu.
Tu prywatne namiętności zderzają się z wielką historią, a my wraz z bohaterami podążamy tropem jednego pytania: co może nas uratować w świecie pełnym niepokojów?”
Brzmi niesamowicie, prawda?
BEATA IGIELSKA

