
•
Niedawno ukazała się nowa powieść Macieja Płazy – „Kasperl i Margit”. Czytam ją i już po lekturze kilkunastu stron mogłam stwierdzić, że to niesamowita proza! Przy okazji tej nowości przypomniałam sobie inną książkę pisarza, która kilka lat temu zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a jeszcze tu o niej nie pisałam. To „Robinson w Bolechowie” – powieść oryginalna, nietuzinkowa, wymagająca od czytelnika skupienia i

•
Książka „Kasperl i Margit” jest już u mnie i nie mogę się nią nacieszyć – może na zdjęciu tego nie widać, ale swoje waży, bo ma aż 640 stron! Zaczęłam już jakiś czas temu czytać w formie ebooka od wydawnictwa, ale przyznam, że tego typu literaturę lubię trzymać w rękach, bo nieraz wracam do wcześniej poznanych fragmentów, a w formie papierowej