
•
Wspomnienia jednej z córek malarza Wojciecha Kossaka napisane są w trzeciej osobie, co jest dość nietypowe jak na ten gatunek. W żaden sposób jednak nie umniejsza to wartości książki, wręcz przeciwnie. Magdalena Samozwaniec pisze przede wszystkim o sobie i swojej siostrze, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, zwanej Lilką. Sporo miejsca jednak poświęca też swojej rodzinie, zarówno najbliższej, jak i dalszej.Całość obfituje w różne