
•
Zacznę do tego, że nie jest to książka o obozie koncentracyjnym, chociaż mam świadomość, że jej tytuł może wywoływać takie skojarzenia (a podtytuł dodatkowo sugerować jakąś „romantyczną” historyjkę spod znaku holo-polo). W rzeczywistości to powieść opowiadająca o istniejącej w dwudziestoleciu międzywojennym w Oświęcimiu fabryce samochodów, a właściwie o tworzących ją ludziach, zarówno właścicielach, jak i pracownikach. Nazwa miasta nasuwa